Śląsk Wrocław wrocławskie konsorcjum sportowe

Śląsk Wrocław: Miało być jak nigdy, wyszło jak zwykle

Wrocławskie Konsorcjum Sportowe, które ma 51 procent akcji Śląska Wrocław, zapowiedziało że nie chce kupować akcji należących do miasta. Co więcej, ponoć chętnie pozbędzie się swoich udziałów. Czy to koniec budowania Śląska w oparciu o tego właściciela?

 

Jak dobrze znasz dolnośląski futbol? (QUIZ)

W piątek wieczorem poinformowała o sprawie wrocławska Gazeta Wyborcza. Później na antenie TVP Wrocław potwierdził to prezydent Rafał Dutkiewicz. Czy to oznacza, że to koniec piłkarskiego Śląska w oparciu o Konsorcjum? Wiele na to wskazuje.

 

Sprawa mocno bulwersuje kibiców. Zwłaszcza w kontekście tego, jakie firmy tworzą Konsorcjum. Czyli takie, które w mieście prowadzą wiele interesów, a często ich partnerem biznesowym jest miasto (poprzez przetargi na miejskiej inwestycje). Zresztą już wcześniej nie brakowało opinii, że nie ma przypadku w tym, że to właśnie te, a nie inne firmy „weszły” w Śląsk.

 

Zagłębie i Śląsk w tym elemencie gry rządzą w lidze

Było dużo szumu. Miał być pomysł na prowadzenie piłkarskiego biznesu, nawet na podbijanie europejskich stadionów. Wyszło jak zwykle – gdy okazało się, że trzeba najpierw wyłożyć swoją kasę (a nie tylko liczyć na miejską), entuzjazm właścicieli szybko opadł. Zresztą trudno było go dostrzec już wcześniej.

 

Teraz trudno nie oprzeć się refleksji, że to wszystko od początku był „pic na wodę, fotomontaż”. I mnożą się domysły. Że skończyły się intratne przetargi, czy szanse na specjalną strefę ekonomiczną – skończyła się miłość do Śląska.

 

Z pewnością będzie ciąg dalszy. Przedstawiciele większościowego udziałowca Śląska zapowiedzieli wydanie oświadczenia. Miasto zapowiada zaś, że po sezonie zostanie ogłoszony nowy przetarg na miejskie akcje.

 

 

To nie pierwsze fiasko budowania „wielkiego Śląska”. Jeszcze bardziej spektakularną klapą zakończyło się to w oparciu o „wehikuł finansowy”, który miał stworzyć Zygmunt Solorz. Jak się zakończyło, pamiętamy – wielką dziurą i milionami, które trzeba było za nią zapłacić. Tym razem miało być inaczej. Niestety – miało być jak nigdy, wyszło jak zwykle.

 

fot. screen wroclaw.gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *