Mateusz Rakowski Wołów MKP Sokół Wielka Lipa

Rakowski niczym Danielewicz, czyli transferowe zamieszanie w IV lidze

OŚWIADCZENIE ZARZĄDU KLUBU MKP WOŁÓW W SPRAWIE TRANSFERU MATEUSZA RAKOWSKIEGO DO WIELKIEJ LIPY

KU PRZESTRODZE…

 

Miejski Klub Piłkarski w Wołowie, będąc po gorzkich doświadczeniach okienka transferowego, pragnie, ku przestrodze dla innych klubów, zakomunikować, że wszelkie układy dżentelmeńskie, niestety nie funkcjonują wśród co niektórych Klubach regionu. Sprawa, którą pragniemy naświetlić, wprawia w osłupienie tym bardziej, że tyczy się Gminy z którą jako Klub bezpośrednio sąsiadujemy.

 

Miejski Klub Piłkarski był domem dla zawodnika Mateusza Rakowskiego od 2014. W tym roku, wraz z odejściem Krystiana Januszewskiego, zawodnik postanowił opuścić MKP Wołów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Przy umowie transferowej pomiędzy Naszym Klubem a KP Oborniki Śląskie dżentelmeńsko zawarliśmy układ, że gdy zawodnik będzie chciał wrócić do Obornik, odbędzie się to na zasadzie bezpłatnego powrotu. W styczniu 2017, Mateusz Rakowski wybrał Klub Sokół Wielka Lipa. Włodarze Sokoła nie byli jednak skorzy do negocjacji w sprawie transferu Mateusza z MKP Wołów, a z …..Obornikami Śląskimi, w ten sposób wykorzystali umowę pomiędzy MKP a Obornikami. Dla podkreślenia warto nadmienić, iż w poprzednim sezonie pozyskując Mariusza Bełkowskiego z Sokoła, MKP zapłacił kwotę, jaką życzyli sobie włodarze z Wielkiej Lipy.

 

Oba Kluby dogadały się, że Mateusz wróci do Obornik (bo na taką możliwość pozwalała umowa), a Oborniki transferowały go do Sokoła, przez co MKP został całkowicie pominięty. Zaznaczyć należy, że w/w zawodnik nie uczestniczył nawet w jednym treningu w Obornikach.

 

Chcielibyśmy ostrzec wszystkie Kluby przed umowami dżentelmeńskimi, ponieważ w tych czasach co niektórzy nie respektują ich założeń i łamią podstawowe zasady współżycia społecznego.

 

Sprawa również bulwersuje pod innym kątem – przepisy niestety pozwalają na takie rozwiązania. Do dnia dzisiejszego – mimo, że pierwsza kolejka już za nami – Mateusz Rakowski nie dostał zwolnienia z MKP Wołów, w którym Klub zaświadczyłby o rozliczeniu się ze sprzętu zawodnika. Należy sobie zadać pytanie, czy to wolna amerykanka, czy regulują Nas jeszcze jakieś przepisy.

 

Niniejszą informację przekazujemy ku przestrodze dla innych Klubów z regionu, sprawa Mateusza jest już zamknięta, jednak wszyscy uczmy się na gorzkich doświadczeniach. Zachęcamy również inne kluby do przekazywania takowych informacji na łamach prasy, dzięki czemu będziemy świadomi, które kluby umieją zachować się dżentelmeńsko, a które nie grają fair-play.

 

Ze sportowym pozdrowieniem,

Działacze MKP Wołów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *