Michał Probierz Andrzej Kuchar

Probierz pogrąży Kuchara? Na pewno nie pomoże

Michał Probierz we wtorek brał udział w negocjacjach w sprawie przejęcia Śląska Wrocław, a w środę został trenerem… Cracovii. Czy może to wpłynąć na decyzję o tym, kto zostanie nowym właścicielem WKS-u? Ciężko stwierdzić, ale Andrzejowi Kucharowi raczej nie pomoże.

 

Śląsku, czy ci nie żal? Polonia rezygnuje, Unia w III lidze

Trwa przetarg na większościowy pakiet akcji Śląska Wrocław. Złożone zostały cztery oferty, a poszczególni kontrahenci odwiedzają wrocławski magistrat. We wtorek byli tam Andrzej Kuchar z m.in. Michałem Probierzem, który miał zostać trenerem i menadżerem klubu, a także jednym z akcjonariuszy.

 

Po spotkaniu pojawiły się pierwsze informacje, że Probierz narzekał, że jeśli nawet oferta Kuchara wygra, nie będzie miał on wpływu na kadrę zespołu. Była to odpowiedź na zapowiedzi, że lada dzień Śląsk zakontraktuje pięciu piłkarzy. Bomba wybuchła jednak dziś rano, gdy okazało się, że Probierz został…. trenerem Cracovii.

 

Oto skład III ligi na sezon 2017/18 [MAPA]

Były reprezentant Polski zawsze był oryginalny, ale tym razem zaskoczył chyba wszystkich. Warto przypomnieć, że opuścił Jagiellonię Białystok po zdobyciu z nią wicemistrzostwa. Mówiło się, że lada dzień zostanie trenerem zagranicznego klubu. Nagle pojawił się jednak jako jeden ze wspólników mających przejąć Śląsk. Ledwo pojawił się we Wrocławiu, już wylądował w Krakowie… Ufff…

 

Chciałbym wierzyć w szczerość intencji Probierza o powodach takiego działania. Prawda jest jednak taka, że o tym, że przetarg zostanie zakończony 6 lipca (wtedy rada miasta ma podjąć uchwałę o zbyciu akcji przez miasto) wiadomo było od dawna. I trzeba było sobie zdawać sprawę z faktu, że nowy właściciel będzie miał ograniczone pole manewru w pierwszym okienku transferowym.

 

Druga sprawa – przyjeżdżając na negocjacje do Wrocławia, Probierz musiał być już po słowie (choćby wstępnym) z właścicielem Cracovii Januszem Filipiakiem. Skoro tak, czy jego zainteresowanie wejściem w Śląsk był poważne, czy było tylko jedną z opcji. A może nawet tylko miał być dodatkowym atutem Andrzeja Kuchara na czas przetargu.

 

Tego się nie dowiemy, pozostaje jednak pytanie, czy takie zachowanie nie zaszkodzi samemu Kucharowi. Jego oferta jest jedną z bardziej konkretnych – zawiera dokładny plan działania Śląska na wiele miesięcy do przodu. Ponoć – tu już wchodzę w sferę spekulacji – nie jest on jednak faworytem władz. Z jednego prostego powodu – rządy Kuchara oznaczają koniec wpływów ludzi magistratu w klubie czy na stadionie (miejskiej spółce).

 

Z kolei – ponoć – Amerykanin Dean Johnson, który sporo obiecuje i ma raczej wizję, niż konkretny plan, wielkiej rewolucji w strukturach klubu nie zmierza robić.

 

Może to tylko plotki złych języków, jedno jest jednak pewne – zachowanie Michała Probierza raczej Andrzejowi Kucharowi nie pomoże.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *