Miedź Legnica

To najlepszy start legniczan od lat. Miedź skazana na sukces?

To już kolejny sezon z rzędu, w którym Miedź toczy walkę o awans ekstraklasy. Za to pierwszy, w którym legniczanie tak dobrze rozpoczęli rozgrywki.

 

Z Wielkiej Lipy do sztabu trenerskiego Miedzi

Miedź Legnica tak dobrze sezonu nie rozpoczęła jeszcze nigdy odkąd zaplecze ekstraklasy nazywane jest I ligą (od 2008 roku). 4 zwycięstwa i 3 remisy – 15 punktów w 7 meczach i bilans bramek 13:5.

 

Taki był dorobek w siedmiu pierwszych kolejkach Miedzianki w ostatnich sezonach:

  • 2017/18 – 15 pkt., bramki 13:5
  • 2016/17 – 9 pkt., bramki 6:5
  • 2015/16 – 8 pkt., bramki 7:13
  • 2014/15 – 6 pkt., bramki 12:15
  • 2013/14 – 3 pkt., bramki 5:9
  • 2012/13 – 12 pkt., bramki 12:9

To dobry prognostyk, bowiem sporą bolączką legniczan do tej pory – przynajmniej w sezonach, w których otwarcie mówiło się o awansie – był właśnie fatalny, albo co najwyżej przeciętny, start w rozgrywkach. Później, po falstarcie, Miedzianka goniła stawkę. Nieskutecznie. W zeszłym sezonie do awansu zabrakło punktu… O większą zdobycz punktową – wtedy podopieczni Ryszarda Tarasiewicza – mogli się pokusić w wielu meczach. Zwłaszcza na samym starcie rozgrywek.

 

Idzik w Miedzi. Chcą postawić go na nogi jak Vojtusa

Teraz wydaje się, że legniczanie wyeliminowali największą bolączkę – głupie starty punktów w meczach, w których mają przewagę. Ktoś powie, że tak właśnie stracili punkty w spotkaniach z Rakowem Częstochowa, GKS-em Katowice czy Stalą Mielec. To prawda, ale oczywistym jest, że nie da się wygrać wszystkiego. Poprawę w efektywności widać jednak gołym okiem. Dodatkowo legniczanie potrafią zdominować rywala. Ci ciekawe, do tej pory już w dwóch meczach strzelili 4 gole, podczas gdy w poprzednim sezonie 4 i więcej goli strzelili tylko dwa razy.

 

Choć trener Dominik Nowak przed sezonem nieco się krygował w ocenie szans na awans do ekstraklasy – dziś można to już otwarcie powiedzieć – Miedź jest jednym z głównych faworytów do awansu.

 

Siłą legniczan jest nie tylko mocna (w końcu jest w niej napastnik z prawdziwego zdarzenia), wyrównana kadra, ale również „słaba” konkurencja. Już sam fakt, że obaj spadkowicze bardziej niż o powrocie do elity muszą martwić się o utrzymanie w I lidze jest znamienny. Niektórzy papierowi faworyci, przynajmniej na razie, nie przekonują. I nawet biorąc pod uwagę fakt, że po 7 kolejkach nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków, Miedzianka skazana jest na sukces. Tylko czy legniczanie tym razem udźwigną ten ciężar?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *