KS Polkowice - Stal Brzeg

Sędziowski skandal czy szukanie usprawiedliwień na siłę?

W hicie 9. kolejki III ligi KS Polkowice wygrał ze Stalą Brzeg 3:2. Goście po meczu mieli ogromne pretensje do sędziego za – ich zdaniem – niesłuszne dwa rzuty karne i czerwoną kartkę. Czy mają rację?

 

III liga. Mecz na szczycie dla Polkowic, dramat Piasta

Do pierwszej spornej sytuacji doszło w 35 min., gdy szarżującego Mariusza Szuszkiewicza nieprzepisowo zatrzymał Jakub Żmuda. Obrońca gości bez wątpienia faulował, jednak według gości, zrobił to przed polem karnym.

 

Na szczęście, na kanale youtube Stali można obejrzeć skrót meczu. I szczerzę mówiąc, decyzja arbitra wydaje się zupełnie słuszna – kontakt między zawodnikami zaczyna się może i przed polem karnym, ale dopiero w szesnastce Żmuda powala mijającego go Szuszkiewicza. Według mnie tutaj nie ma żadnych wątpliwości – rzut karny jak najbardziej prawidłowy.

 

III liga: Piast prowadził 2:0, ale stracił 5 goli w 16 minut

Bardziej złożona jest sytuacja z 38 min. Tym razem z lewej strony pola karnego atakuje Piotr Azikiewicz, który jest powstrzymywany przez Michała Maja. Gracz gospodarzy składa się do strzału, ale kopie bardzo niecelnie, bowiem defensor Stali łapie go za lewe ramie kompletnie wytracając z równowagi. Oczywiście nie ma zbliżenia tej sytuacji jak w Ekstraklasie, ale z nagrania wynika, że obrońca popełnił faul. Często o takich sytuacjach mówi, że to miękki rzut karny, ale sędzia miał prawo go podytktować.

 

A co z czerwoną kartką? Na stronie Stali Brzeg czytamy: „ale jak już Pan Groń zdecydował się na rzut karny to niestety nie powinien nasz zawodnik dostać czerwonej kartki. Panie sędzio, przepisy mówią że nie można karać drużyny dwoma karami za jedno przewinienie (przepisy zmieniły się rok temu)”.

 

Jest jednak inaczej. Przepis się zmienił, ale dotyczy on innej sytuacji, otóż:

Do tej pory gracz za faul w polu karnym, gdy rywal był w dogodnej sytuacji, otrzymywał czerwoną kartkę, a rywal wykonywał jeszcze rzut karny.
Teraz – jeśli w polu karnym atak był na piłkę, ale spowodował rzut karny, to sędzia pokaże w takiej sytuacji żółtą kartkę. Oczywiście wskaże również na jedenastkę.
Czerwoną kartkę nadal będą otrzymywać ci gracze, którzy celowo przerwą atak rywala lub popełnią ostry faul.

 

W tej sytuacji mieliśmy do czynienia z tą ostatnią sytuacją – arbiter uznał, że obrońca brzeżan celowo przeszkodził przy strzale.

 

Przypomnijmy, że czerwoną kartkę w spotkaniu dostał jeszcze Kamil Zalewski, który uderzył Kamila Zawadzkiego – wykluczenie w tej sytuacji nie powinno więc nikogo dziwić.

 

Wygląda więc, że teoria o skandalicznym sędziowaniu jest mocno na wyrost, więcej – nie znajduje potwierdzenia w faktach. Każdy jednak może sobie wyrobić opinię oglądając poniższy skrót.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *