Sebastian Bergier Śląsk Wrocław

Sebastian Bergier – bramkostrzelna nadzieja Śląska Wrocław

Czy we Wrocławiu rośnie nowy Tadeusz Pawłowski? Do tego jeszcze daleka droga – i nie chodzi nawet o powtórzenie wyśmienitych wyników legendy Śląska, ale nawet na zaistnienie w dorosłej piłce. Jedno jest jednak pewne – w klubie dawno nie było tak utalentowanego i bramkostrzelnego zawodnika jak Sebastian Bergier.

 

Przeciętny jak Śląsk. Czas na poszukiwania nowego Soboty

Niespełna 18-letni napastnik strzelił w weekend dwa gole w meczu na szczycie zachodniej grupy Centralnej Ligi Juniorów z Lechem Poznań i wydatnie przyczynił się do wygranej 3:2. Sebastian Bergier ma na koncie 16 goli po 14. kolejkach i jest liderem klasyfikacji strzelców. To zresztą nic nowego – w zeszłym sezonie CLJ został królem strzelców (wraz z Łukaszem Krakowczykiem z Piasta Gliwice oraz Aronem Stasiakiem z Pogoni Szczecin). Cała trójka zdobyła po 18 goli, ale Bergier zrobił to w ciągu… rundy jesiennej. Bo wiosnę spędził w III-ligowych rezerwach Śląska.

 

Strzelanie w najwyższej lidze juniorskiej zaczął zresztą już w sezonie 2015/16, gdy ledwo skończył 16 lat. Wtedy cztery razy wpisał się na listę strzelców.

 

Były gracz Śląska zagrał przeciwko Brazylii

W seniorskiej piłce, w barwach rezerw Śląska, zadebiutował 18 marca br. w wygranym 3:0 meczu ze Skrą Częstochowa. Od początku rundy trener Dariusz Sztylka stawiał na 17-latka w ataku wrocławian. Pierwszego gola Bergier strzelił 8 kwietnia w przegranym 1:2 meczu ze Stalą Brzeg. Drugiego gola w sezonie zdobył w wygranym 2:0 meczu z Górnikiem Wałbrzych. Końcówkę sezonu, w którym rezerwy WKS-u spadły z ligi, spędził jako rezerwowy.

 

Bo właśnie przed utalentowanym zawodnikiem, oraz trenerami Śląska, chyba najtrudniejszy okres. Wprowadzenie na stałe do seniorskiej piłki. W sezonie 2018/19 Bergier nie będzie już mógł grać w drużynie juniorów. Nie wiadomo czy rezerwy Śląska awansują do III ligi, a gra w Sport-Track IV lidze chyba nie będzie miała większego sensu. Pozostanie wypożyczenie, albo… walka o miejsce w kadrze Śląska w ekstraklasie.

 

Sam zawodnik chyba ma nadzieję na to drugie. Jak powiedział w Gazecie Wrocławskiej trener drużyny CLJ Dariusz Sztylka (który objął zespół przed bieżącym sezonem) zawodnik mógł odejść latem do beniaminka Serie A SPAL, a dokładniej do drużyny młodzieżowej włoskiego klubu.

 

„Rozmawiałem z nim oraz z jego rodzicami i wspólnie doszliśmy do wniosku, że CLJ jest na tyle mocną ligą, że wciąż może zrobić tu duży postęp. Będąc na miejscu jest pod stałą obserwacją trenera Jana Urbana i jego sztabu. Myślę, że prędzej czy później trafi do pierwszego zespołu” – powiedział gazecie trener młodego zawodnika.

 

Warto pamiętać, że SPAL 2013 z Ferrary to nie jedyny klub, który interesował się graczem Śląska. Wcześniej przebywał już na testach w młodzieżowych drużynach Sampdoria UC oraz CFC Genoa.

 

Ostateczni postanowił grać w barwach klubu, którego jest wychowankiem (zaczynał w WKS Śląsk Wrocław, a następnie przeszedł do Śląsk Wrocław SA). Jak pokazuje przykład Piotra Zielińskiego, obecnej gwiazdy Napoli i reprezentacji Polski, czasem warto zaryzykować, choć trzeba pamiętać, że wychowankowi Orła Ząbkowice z pewnością w podboju Italii pomógł nieprzeciętny talent. Gdyby szukać przykładów, to więcej będzie takich zawodników, którym nie udało się przebić z Primavery. Niewykluczone więc, że wybór Bergiera był optymalny, zwłaszcza że we Wrocławiu nadchodzi dobry klimat do stawiania na młodych graczy.

 

Oczywiście kandydat na takiego zawodnika musi prezentować odpowiedni poziom, ale w tym wypadku wydaje się, że liczby przemawiają za Bergierem. Kto wie, czy na wiosnę nie zadebiutuje w ekstraklasie. Zresztą, kto jak kto, ale tak wyśmienity napastnik jakim był Jan Urban powinien dostrzec czy w niedalekiej przyszłości Bergier będzie gotowy na zasmakowanie ekstraklasy i jakim tokiem potoczy się jego rozwój w Śląsku.

 

FOT. Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *