Krystian Jajko Piast Żmigród

Wychowanek Polonii wraca do Trzebnicy. Prosto z II ligi

Krystian Jajko na wiosnę zagra w czwartoligowej Polonii Trzebnica. Zawodnik, który jesienią grał w II-ligowej Legionovii, jest wychowaniem trzebnickiego klubu.

 

Ze Szczedrzykowic powiało optymizmem. Orkan ma nadal grać

To z pewnością jeden z hitów czwartoligowego okienka transferowego, a zarazem duże wzmocnienie Polonii. Krystian Jajko jesienią występował w II-ligowej Legionovii. W sumie zagrał w 11 meczach ligowych (i jednym pucharowym), a na murawie spędził ponad 500 minut. Do Legionowa trafił ze Żmigrodu, gdzie w sezonie 2016/17 był jednym z lepszych zawodników Piasta. Wtedy zagrał w 26 meczach i strzelił 7 goli.

 

Jajko jest jednak wychowankiem Polonii, z której w 2012 roku przeszedł do Miedzi Legnica. Tam spędził półtora sezonu i wrócił do trzecioligowej wtedy drużyny w Trzebnicy. Wiosną 2015 roku przeniósł się do Żmigrodu.

 

Prowadził zespól przez ponad 12 lat. Na koniec roku zrezygnował

Kiedy postanowiłem wrócić na Dolny Śląsk, zainteresowało się mną sporo klubów, ale to władze Polonii były najbardziej konkretne i w rozmowie przekonały mnie do przejścia do Trzebnicy. Wiem, że jest tu teraz mocna drużyna, sytuacja klubu jest stabilna i cieszę się, że wracam do swojego piłkarskiego domu. Myślę, że razem możemy sporo osiągnąć – powiedział zawodnik klubowej stronie Polonii Krystian Jajko.

 

Przed trzebniczanami trudna runda wiosenna we wschodniej grupie Sport-Track IV lidze, podczas której będą walczyli o bezpieczne miejsce i uniknięcie spadku. Transfer Jajki powinien być dużym wzmocnieniem drugiej linii Polonii. Nie dziwi więc zadowolenie trenera Pawła Troniny.

 

Nie ma co ukrywać, że to dla nas duże wzmocnienie. Pokładam w Krystianie spore nadzieje. Jego ogromną zaletą jest wszechstronność. Może występować na różnych pozycjach i jestem przekonany, że wniesie do zespołu sporo jakości – powiedział szkoleniowiec na łamach klubowej stronie.

 

fot. Twitter Polonia Trzebnica

źródło: poloniatrzebnica.pl, własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *