Petteri Forsell

Forsell bliski powrotu do Legnicy. Woli Miedź od wicemistrza Finlandii

Petteri Forsell bliski powrotu do Miedzi Legnica. Jak twierdzi Jonne Lindblom, agent zawodnika, obie strony są już dogadane – pozostały tylko szczegóły. Pomocnikiem zainteresowany był również wicemistrz Finlandii.

 

Miedź II: Osiem sparingów na zimowym rozkładzie jazdy

Jak wiadomo, czasem diabeł tkwi w szczegółach i nawet wstępnie dogadana umowa może „wysypać” się na ostatniej prostej. Skoro jednak Forsella chce trener Dominik Nowak, a Fin również jest zainteresowany powrotem do Miedzi, to strony powinny dojść do porozumienia. Zwłaszcza, że według fińskich mediów, zawodnikiem zainteresowany był wicemistrz Finlandii Kuopion Palloseuralta, Forsell jednak zdecydował się na rozmowy z Miedzią.

 

A Fin w formie może być kluczowym zawodnikiem w walce o awans do Ekstraklasy. Przez półtora roku – od wiosny 2016 do końca sezonu 2016/2017 – był jednym z najlepszych zawodników Miedzi Legnica i całej I ligi. W 44 meczach strzelił 17 goli i zaliczył 9 asyst.

 

Dolnośląski Złoty But 2017/18. Najlepsi strzelcy w regionie

Równie ważna od formy piłkarskiej, jest forma fizyczna i – tak zwane – dobre prowadzenie się. Jak pamiętamy, pod koniec swojego pobytu w Miedziance, Fin stracił miejsce w podstawowym składzie m.in. za niezadowalające zaangażowanie oraz nadmierną miłość do fast foodów. Przez to drugie stracił nawet okazję gry w ekstraklasie. Przypomnijmy, że Fin trafił do Cracovii, z którą podpisał kontrakt, gdy trenerem był jeszcze Jacek Zieliński. Gdy zastąpił go Michał Probierz, był to początek końca Forsella pod Wawelem. Po badaniach na densytometrze (urządzeniu do określania tkanki tłuszczowej) nowy szkoleniowiec odpalił fińskiego pomocnika.

 

Dziś Forsell jest już innym zawodnikiem. Jesień spędził w szwedzkim Orebro. W lidze grał niewiele (7 meczów, ale tylko 39 minut i jedna asysta). W pucharze zagrał cały, wygrany 2:1, mecz z Karlstad BK, w którym asystował przy obu golach. Jesienią jednak chodziło mu głównie o to, żeby być w reżimie treningowym. Intensywnie pracował również z trenerem personalnym. Efekty widać na instagramie – Forsell to już nie jest ten sam „grubasek”.

 

Wiele wskazuje na to, że Fin jest dziś zawodnikiem z zupełnie inną, nową świadomością. Chyba zdał sobie sprawę, że jeśli chce zaistnieć w poważnej piłce, musi zmienić swoje podejście. Bo umiejętności to jedno, a możliwość korzystania z nich, to jednak coś innego.

 

Miedź na powrocie Forsella również może wiele zyskać. Dziś z pewnością jest bardziej zrównoważoną drużyną, niż w czasie, kiedy grał w niej Fin. Wtedy również zbyt wiele od Forsella zależało – potrafił on w pojedynkę przesądzić o zwycięstwie, ale gdy grał słabiej, Miedź miała problemy z wygrywaniem. Brakuje jej jednak takiego lidera -kogoś, kto pociągnie zespół gdy nie jedzie – albo strzeli z dystansu, albo dogra do napastnika. Kogoś takiego jak… Forsell.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *