motywowanie rywali swoich przeciwników

Kasa, sprzęt, a może… piwko. Jak motywują rywali swoich rywali w A klasie?

Grasz o awans (mistrzostwo) i dodatkowo motywujesz rywali swoich największych przeciwników – co jakiś czas pojawiają się informacje o podobnych wydarzeniach z lig zawodowych. Po raz pierwszy jednak usłyszałem o takim motywowaniu w… klasie A.

 

Lider remisuje, grupa pościgowa goni. Strzelinianka gromi

Walka o awans do klasy okręgowej (a także każdej innej w małych ligach) czasem wyzwala spore emocje. Jak się okazuje, niektórym drużynom zależy tak bardzo, że na różne sposoby próbują zwiększyć swoje szanse. We wrocławskiej A klasie ponoć jest zespół, który motywuje nawet rywali swoich największych przeciwników w walce o awans.

 

Piszę ponoć, bowiem informacje na ten temat pojawiły się w niedzielę na facebooku jednej z drużyn (tej, która właśnie miała grać z dodatkowo zmotywowanym zespołem). Nazw nie będę wymieniał, bowiem… wpis po jakimś czasem zniknął, a jego autor tłumaczył, że chciał tylko zasygnalizować „problem”.

 

Darmowy kurs na sędziów klubowych

Zresztą, nie nazwy drużyn są tu najważniejsze, a raczej sam proceder. Jeśli rzeczywiście ma miejsce… Ciekawe bowiem, jaka jest waluta takich dodatkowych gratyfikacji – gotówka czy raczej rozliczenia rzeczowe – w sprzęcie, a może w… piwku? Przypomnijmy, że takie działania nie są zakazane, ani sprzeczne z przepisami.

 

To, że małe ligi mają swój koloryt, wiadomo od dawna. Tym razem dopisano do niego kolejną barwę…

 

2 thoughts on “Kasa, sprzęt, a może… piwko. Jak motywują rywali swoich rywali w A klasie?”

  1. „Po raz pierwszy jednak usłyszałem o takim motywowaniu w… klasie A.” Zapewniam, że to nie zdarza się pierwszy raz, a ma miejsce zdecydowanie częściej. Nic w tym złego 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *