Wicher Domasław - Polonia Bielany Wrocławskie

Chcieli ukraść sędziemu… samochód? Spokojnie, to tylko awaria [AKTUALIZACJA]

Na początku spotkania wrocławskiej klasy B sędzia przerwał mecz, bowiem włączył się alarm w jego aucie. Początkowo sądzono, że to próba kradzieży, ale… sprawa okazał się bardziej prozaiczna.

 

Sędzia nie uznał gola z karnego i dał kartkę strzelcowi

Do niecodziennej sytuacji doszło w Domasławiu, gdzie Wicher podejmował II drużynę Polonii Bielany Wrocławskie. W 5 min. sędzia nagle przerwał mecz, bowiem usłyszał… alarm z własnego samochodu. Początkowo wszyscy sądzili, że to próba włamania do pojazdu. Prawda okazała się bardziej prozaiczna – a przyczyną okazał się uszkodzony alarm, który potrafi się sam włączyć bez powodu.

 

Interwencja poskutkowała i mecz został wznowiony. Co ciekawe, nie był to jedyny wątek motoryzacyjny w tym spotkaniu. Kilka minut później doszło do innego „incydentu”, który tak opisała oficjalna strona Polonii: „Darek Kupijaj, w swoim powrocie po rocznym rozbracie z wielką piłką, wybił piłkę prosto w furę prezesa, niwecząc jednocześnie swoje szanse na dalsze występy w barwach Polonii”.

 

 

Więcej elementów motoryzacyjnych na spotkaniu nie odnotowano, a sam mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 3:1.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *