STEP Tąpadła/Wiry - LKS Gilów

To się nazywa remontada. Od 0:5 do remisu w 11 minut!

Ten mecz odbył się przed tygodniem, ale warto o nim wspomnieć. Bo jeśli coś nazwać remontadą, to z pewnością to, co zrobił LKS Gilów na boisku w Wirach, gdzie grał z zespołem STEP Tąpadła/Wiry.

 

FM19 już jest. Dolnośląskie gwiazdy, wtopy i 9 klubów do wzięcia

Był to mecz 12. kolejki II grupy wałbrzyskiej klasy A. STEP, zajmujące miejsce w połowie stawki, podejmował walczący o utrzymanie się w lidze LKS. Goście prowadzili od 11 min. po strzale Szymona Hałuszki, ale na kolejne gole trzeba było czekać do drugiej połowy.

 

Najpierw trafił Wojciech Cibor, a po chwili piłkę do własnej bramki skierował Patryk Pawlak. Nie minęła jeszcze 70 minuta spotkania, a gospodarze po bramkach Rafała Anioła i Michała Ciapki prowadzili 5:0.

 

Ostatnie ostrzeżenie. Jeszcze jeden „wybryk” i koniec z ligą

Koniec emocji? Chyba nikt nie spodziewał się, że gości będzie stać na coś więcej niż honorowe trafienie, no może dwa. A jednak.

 

W 81 i 83 min. golkipera gospodarzy pokonuje Rafał Sienkiewicz. Minutę później Tomasz Karpienia zmniejsza rozmiary porażki na 3:5, a w 88 min. Sienkiewicz kompletuje hat-tricka. W drugiej minucie doliczonego czasu gry staje się to, co wydawało się praktycznie niemożliwe. Andrzej Chwaliński po raz piąty trafia do bramki STEP-u i mecz kończy się remisem 5:5.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *