III liga

Jesień dolnośląskich III-ligowców. Oto krótkie podsumowanie

Gdyby oceniać zbiorczo rundę jesienną w 3. grupie III ligi w wykonaniu dolnośląskich zespołów, ocena była by z pewnością dobra. Mamy całe podium, dwa zespoły w środku stawki i w dwa z niższych rejonach tabeli. Niestety, położenie tej ostatniej jest dość trudne

 

Czołówka wygrywa na koniec jesieni. Lechia postraszyła Ślęzę

Oto krótkie podsumowanie występów dolnośląskich zespołów w rundzie jesiennej III ligi.

 

1. Górnik Polkowice

Najwięcej zwycięstw, najmniej porażek, najwięcej strzelonych bramek, drugi wynik pod względem goli straconych – statystyki Górnika Polkowice potwierdzają, że podopieczni Enkeleida Dobiego nie są przypadkowym liderem po rundzie jesiennej.

Wysoka pozycja górników nie jest zaskoczeniem, ale przewaga nad resztą stawki już tak. Zwłaszcza że polkowiczanie dokonali przed sezonem wielu zmian kadrowych, które – trzeba przyznać – wyszły drużynie na dobre.

Plusa trzeba postawić również przy nazwisku Mariusza Szuszkiewicza, który jest najlepszym strzelcem nie tylko swojego zespołu, ale całej ligi po rundzie jesiennej. Ma na koncie 13 goli, podczas gdy w całym poprzednik sezonie trafił 9 razy.

Przed rundą rewanżową Górnik jest głównym faworytem do awansu do II ligi. Ma 5 punktów przewagi nad drugim zespołem, 9 nad trzecim i aż 13 nad czwartym. To sporo, ale z gratulacjami trzeba jeszcze poczekać. Zwłaszcza że lider na wiosnę z czołówką zagra na wyjazdach.

 

2. Zagłębie Lubin

Pamiętając problemy lubinian z poprzedniego sezonu, gdy nagle wiosną nie byli nawet pewni utrzymania, z pewnością ich postawa jesienią jest pozytywnym zaskoczeniem. Trener Adam Buczek miał już bardziej doświadczoną kadrę zawodników, którzy w zeszłym sezonie otrzaskali się na III-ligowych boiskach, ponadto potrafił umiejętnie korzystać z zawodników dostępnych z I zespołu. W „domu” do dobrej dyspozycji powrócił również Eryk Sobków. Efekt jest taki, że Miedziowi dość nieoczekiwanie stali się jednym z faworytów do awansu.

 

3. Ślęza Wrocław

Wrocławianie tym razem latem nie przeszli kadrowej rewolucji, choć stracili króla strzelców III ligi Maciej Firleja. Zmiany kadrowe były kosmetyczne, więc i gra nie straciła na jakości. Żółto-czerwoni bardzo często górowali nad rywalami przygotowaniem fizycznym. Dzięki temu udało się kilka razy rozstrzygnąć o zwycięstwie w ostatnich minutach meczów.

Wrocławianie przegrali 3 spotkania jesienią, wszystkie z drużynami z miejsc od 1 do 4. Wszystkie na wyjazdach, a to oznacza, że rewanże zagra u siebie. A na Oławce wrocławianie mają bilans 7-1-0 i jeszcze mogą sporo namieszać. Choć przydałby się jakiś napastnik, który zagwarantuje choćby 10 goli w rundzie, zwłaszcza że z klubem żegna się Jakub Jakóbczyk.

 

8. Piast Żmigród

Piast była najlepszą drużyną III ligi na wiosnę 2018. Teraz jest ósmy i ma 12 punktów mniej. Trudno jednak rozważać to w kategoriach porażki pamiętając, że pod koniec rundy trener Edi Andradina stracił kilka podstawowych zawodników.

Górna połowa tabeli z pewnością jest w zasięgu żmigrodzian, choć – podobnie jak we Wrocławiu – przydałby się jakiś bramkostrzelny napastnik. Bo ze strzelaniem bramek jesienią nie było najlepiej.

 

10. Miedź II Legnnica

Początek sezonu w wykonaniu legniczan był całkiem obiecujący, później jednak zaczęło się mocne falowanie formy podopiecznych Radosława Belli. Mecze dobre przeplatały się z kiepskimi, a tych ostatnich było zdecydowanie za dużo w drugiej części rundy jesiennej. Być może wpływ na to miał fakt, że chyba trener rezerw Miedzi skorzystał z największej liczby zawodników.

 

13. Foto-Higiena Gać

Pisanie w kontekście gry beniaminka o „płaceniu frycowego” jest czasem mocno nadużywane, ale w przypadku zespołu prowadzonego przez Marcina Dymkowskiego jest jak najbardziej na miejscu. 13. miejsce i 4 punkty przewagi nad strefą spadkową na kolana nie powalają, ale tych punktów mogło, a właściwie powinno być więcej.

Nie zmienia to faktu, że na wiosnę beniaminek będzie grał o utrzymanie się w lidze. Ma wiele atutów po swojej stronie i powinien z tej walki wyjść zwycięsko.

 

17. Lechia Dzierżoniów

Zaledwie 3 wygrane i aż 12 porażek – w efekcie 11 punktów i przedostatnie miejsce w tabeli. To, że Lechii w tym sezonie będzie ciężko, było wiadomo, gdy z klubem żegnali się superstrzelec Damian Niedojad oraz dwie ostoje obrony i środka pomocy, czyli Filip Barski i Maciej Tomaszewski. Ale, że będzie aż tak ciężko?

Trójkolorowi praktycznie, poza kosmetycznymi zmianami, nie pozyskali nowych graczy. Wyrwa – zwłaszcza w ataku – okazała się ogromna. Prawda jest niestety okrutna – jeśli nie będzie wzmocnień składu, Lechia będzie jednym z głównym kandydatów do spadku do IV ligi.

 

III liga sezon 2018/19

PozycjaDrużynaPFAGDPts
11744162843
21741162538
31735171834
4172217530
51731151629
6173122927
7173232025
8172427-325
9172426-224
10172925423
11172431-722
12172730-320
13172332-918
14171624-817
15171526-1116
16171833-1514
17172340-1711
18171645-2911

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *