Mario Engels

W Śląsku niechciany, teraz rozgrywa rundę życia

Mario Engels w życiowej formie. Niemiecki skrzydłowy oddany bez żalu (i odstępnego) do Holandii osiągnął formę, o której skrzydłowi WKS-u mogliby tylko pomarzyć.

 

MMA na boisku. Skąd tyle agresji w tych młodych chłopakach?

Liczby 25-letniego Niemca są imponujące. W 17 meczach (niemal wszystkie od 1 do 90 minuty) strzelił 14 goli (tylko 2 z rzutów karnych) oraz zaliczył 6 asyst. Co ciekawe, w Rodzie nie gra tylko na skrzydle, ale również na pozycji nr 9, co tłumaczyłoby tak dobrą skuteczność.

 

Tak, wiem… Roda Kerkrade to w tej chwili „tylko” II liga holenderska. Wiem również, że w poprzednim sezonie, gdy Roda grała w Eredivisie tak różowo nie było (21 meczów, 1 gol i 2 asysty) Co więcej, wcale nie jest powiedziane, że gdyby Mario Engels został w Śląsku to prezentowałby się tak, jak teraz na boiskach Keuken Kampioen Divisie.

 

Mniej obcokrajowców spoza UE w niższych ligach

To wszystko wiem. Dlaczego więc wspominam o Engelsie? Choćby z tego powodu, że sam jeden ma lepsze statystyki niż wszyscy skrzydłowi Śląska razem wzięci – gdy potraktować go jako skrzydłowego; podobnie ma lepsze statystyki niż wszyscy napastnicy Śląska razem wzięci – gdy potraktować go jako napastnika. I nie do końca przekonuje mnie argument, że gra tylko w II lidze. Moim zdaniem bowiem aż ta wielkiej przepaści między wieloma zespołami z Lotto Ekstraklasy a takimi drużynami jak Den Bosch, Sparta Rotterdam, Go Ahead Eagles, Twente Enschede czy właśnie Roda nie ma.

 

Wspominam o Engelsie również z tego powodu, że odszedł z klubu w momencie kiedy zaczął łapać bardzo dobrą formę. A wcześniej długo nie był w stanie przekonać do siebie trenerów. U Mariusza Rumaka nie grał prawie w ogóle, na początku u Jana Urbana też nie. W końcu jednak Niemiec nie tylko przebił się do wyjściowej jedenastki, ale w końcówce sezonu 2016/17 należał do najlepszych w drużynie. W sumie zagrał w 17 meczach (666 minut) i strzelił 3 gole.

 

Wydawało się, że w nowym sezonie Niemiec będzie stanowił o sile Śląska. Wkrótce okazało się, że – mimo ważnego kontraktu – odejdzie do Rody. Ponoć… za darmo, po to, żeby „zejść z pensji”.

 

fot. instarodajc

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *