badania lekarskie piłkarzy

Badania lekarskie piłkarzy po nowemu. Co się zmieniło?

W końcu stało się to, na co czekała cała amatorska piłka. Przepisy dotyczące badań lekarskich sportowców uległy liberalizacji. Co dokładnie się zmieniło?

 

Czy kibice uratują Górnika na… dotychczasowym poziomie?

27 lutego weszło w życie rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie kwalifikacji lekarzy uprawnionych do wydawania zawodnikom orzeczeń lekarskich o stanie zdrowia oraz zakresu i częstotliwości wymaganych badań lekarskich niezbędnych do uzyskania tych orzeczeń. Brzmi dość urzędowo, ale właśnie te przepisy są kluczowe dla tysięcy piłkarzy amatorów w Polsce.

 

Przypomnijmy, że dotychczas badania lekarskie trzeba było robić co pół roku, a władnymi do ich wydawania byli lekarze specjaliści od medycyny sportowej.

 

Zniszczył boisko i pojechał umyć samochód… w rzece. Szybko wpadł

Badania pozostają obowiązkowe. Pierwsza ważna zmiana jest jednak taka, że będą ważne przez 12 miesięcy. Ponadto będą mogli je wydawać lekarze podstawowej opieki zdrowotnej:

  • w odniesieniu do dzieci i młodzieży do ukończenia 19. roku życia orzeczenie może wydać również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na podstawie profilaktycznego badania lekarskiego (bilansu zdrowia)
  • w odniesieniu do zawodników pomiędzy 19. a 23. rokiem życia orzeczenie może wydać również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na podstawie posiadanej dokumentacji medycznej.

 

Zawodnicy po 23. roku życia będą mogli grać na postawie oświadczenia o stanie zdrowia (o braku przeciwwskazań). Będą one tak samo sprawdzane jak badania młodszych graczy.

 

1 thought on “Badania lekarskie piłkarzy po nowemu. Co się zmieniło?”

  1. W zasadzie to żadna rewolucja.Tak czy siak zawodnicy amatorskich lig będa musieli pojawić się u lekarza.Moim i nie tylko moim zdaniem zawodnikom amatorsko uprawiajacym piłkę nożną takie badania sa zbędne.Co z tego,ze zawodnik taki będzie miał badanie,jesli dzien przed meczem będzie „balował”,do domu wróci koło 4-5 rano,pospi 3-4 godziny,półprzytomny wstanie i wypije 2-3 mocne kawy,pojedzie na boisko,przed meczem łyknie ze 2 puszki „energetyka ” i po chwili padnie nieprzytomny z objawami zapaści (sytuacja autentyczna na meczu jednej z druzyn klasy „B”).Co dadza wtedy takie badania?Nic.Nie mówiąc juz o tym ze i w zawodowym futbolu,gdzie zawodnicy sa monitorowani cały czas,były przypadki nagłych zgonów podczas meczu.Można było te sprawę (badań dla amatorów) załatwić tak,jak np. w niektórych landach w Niemczech,gdzie zawodnicy amatorskich lig nie robia badań tyl;ko podpisuja oswiadczenia,że ich stan zdrowia pozwala na uprawianie sportu na poziomie amatorskim.Koniec,kropka i po temacie.Dlaczego u nas tak nie można?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *