Śląsk II Wrocław - Górnik Wałbrzych

Hit nie rozczarował. Gole, karne, kontrowersje… Śląsk II jedną nogą w barażach

Śląsk II Wrocław wygrał 3:1 z Górnikiem Wałbrzych w meczu na szczycie wschodniej grupi IV ligi. W meczu przy Oporowskiej było sporo emcji i… kontrowersji.

 

IV liga wschód. Wrócili do domu i rozbili faworyta. Przełamanie Sokoła

Śląsk II przystąpił do meczu bez zawodników z kadry I zespołu, co ostatni było normą, a także bez najlepsze strzelca Mathieu Scaleta. W Górniku zabrakło dwóch podstawowych zawodników – Dariusza Michalaka i Michała Oświęcimki, którzy pauzowali za nadmiar żółtych kartek. Ale to goście lepiej weszli w mecz. Przez pierwszy kwadrans niepodzielnie rządzili na murawie, a już w 4 min. Szymon Tragarz po rzucie rożnym pokonał Dariusza Szczerbala.

 

Później gospodarze przejęli inicjatywę i na efekty nie trzeba było długo czekać – w 20 min. wyrównał Szymon Krocz. W 31 min. arbiter odgwizdał pierwszy, ale nie ostatni w tym meczu rzut karny. I mieliśmy pierwszą kontrowersję.

 

Okręgówka Wrocław: Wiwa la Pologne. Olimpia postraszyła nowego lidera

Zawodnik Śląska rozpędzony biegnie do piłki, Damian Jaroszewski wyskakuje i łapie futbolówkę, ale jednocześnie wystawia nogę w kierunku rywala. Arbiter uznał to za faul i bez wahania wskazał na wapno. Strzał z jedenastki Jaroszewski jednak obronił i nadal było 1:1. Aż do 41 min. kiedy, sędzia po raz drugi wskazuje na wapno. Tym razem za faul Tomasz Wepy na szarżującym zawodniku gospodarzy. Choć trzeba przyznać, że faul był z tych „miękkich”. Sędzia jednak był blisko sytuacji i być może dostrzegł to, czego na nagraniu za bardzo nie widać (chodziło zapewne za pociąganie zawodnika Śląska). Gola na 2:1 strzelił Paweł Kucharczyk.

 

W 55 min. to goście liczyli na jedenastkę, gdy w polu karnym powstrzymywany był Damian Chajewski. Arbiter uznał jednak, że była to próba wymuszenia karnego i ukarał zawodnika Górnika żółtą kartką. Czy słusznie – na filmie sytuacja nie jest jednoznaczna i trzeba ufać, że będący blisko sędzia widział ją dokładnie.

 

W drugiej połowie więcej było piłkarskiej bitwy, niż płynnych akcji. W 80 min. arbiter wskazał po raz 3 na wapno w polu karnym gości i tym razem nie było cienia wątpliwości. Ponownie na listę strzelców wpisał się Kucharczyk.

 

Śląsk II Wrocław wygrał i powiększył przewagę nad Górnikiem do 10 punktów. Co prawda do rozegrania jest jeszcze 10 kolejek, ale sprawa 1. miejsca wydaje się chyba rozstrzygnięta. Podopieczni Piotra Jawnego wygrali 19 z 20 meczów ligowych i trudno zakładać, że teraz nagle zaczną tracić punkty.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *