Martin Polacek

Były bramkarz Zagłębia znów w Polsce. Ale chyba go podmienili w Bułgarii

Martin Polaček, były bramkarz Zagłębia Lubin, wrócił do polskiej ligi. Konkretnie I ligi, bowiem podpisał kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała. I nie ma w tym nic dziwnego, poza tym, że… trudno Słowaka poznać.

 

Został trenerem IV-ligowca, ale… nie ma licencji. Kto obejmie Karkonosze?

Martin Polaček w poprzednim sezonie grał w bułgarskim Levskim Sofia, z którym zajął 3. miejscu w lidze. Wcześniej 2,5 roku spędził w Zagłębiu Lubin, z którego na pół roku – zimą 2018 – trafił do czeskiego Mladá Boleslav.

 

Kibice Polačka mogli zapamiętać z wielu rzeczy, a jedną z nich był wygląd – masywna postura i ogolona na łyso głowa. Teraz z pewnością wielu z nich go nie pozna. Wszystko przez… włosy i dłuższą niż zwykle brodę.

 

Korona króla strzelców III ligi. Czy jest przepustką do zawodowej piłki?

Nie wiem jak wy, ale ja na początku nie poznałem Słowaka. Co więcej, musiałem długo się przyglądać zdjęciu z podpisania kontraktu, by znaleźć podobieństwo z Polaczkiem, jakiego znaliśmy z Lubina.

 

Dodajmy, że 29-letni bramkarz związał się z Podbeskidziem rocznym kontraktem z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata.

Fot. tspodbeskidzie.pl
Fot. tspodbeskidzie.pl

 

Fot. zajawkowe. zaglebie.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *