Damian Gąska Miedź Legnica

Damian Gąska blisko Miedzi Legnica. Dobry ruch dla wszystkich czy ryzyko?

Damian Gąska trafi ze Śląska Wrocław do Miedzi Legnica na wypożyczenie? Wiele na to wskazuje. Choć w klubie twierdzą, że nic nie jest przesądzone.

 

„Wyścig zbrojeń” we wrocławskiej A klasie. Będzie ostra walka o awans

Damian Gąska nie podniósł się z ławki rezerwowych nawet na kilka minut w meczu Śląska Wrocław z Lechią Gdańsk, choć trener zrobił komplet zmian. Nie pojawił się również w kadrze III-ligowych rezerw na derbowy mecz z Zagłębiem II Lubin, choć tydzień temu wyszedł w pierwszym składzie w spotkaniu z rezerwami Miedzi. Czy to nie oznacza, że już po weekendzie dowiemy się, że trafi na wypożyczanie do legnickiego I-ligowca? Wiele na to wskazuje.

 

Już w piątek internauta @janekx89, napisał, że „Damian Gąska ze Śląska bliski wypożyczenia do pierwszoligowej Miedzi Legnica”. Później gdzie czytałem, że wrocławianie zaprzeczali, a dokładniej, że nic nie jest przesądzone, że sztab analizuje sytuację i każde rozwiązanie jest możliwe.

 

IV liga wschód. Sokół samodzielnym liderem. Wielkie emocje w Trzebnicy

Na samo wypożyczenie ma nalegać sam zawodnik. Trudno się zresztą dziwić. Zagrał na razie niewiele ponad 90 minut w dwóch pierwszych meczach sezonu. I nie były to jakieś kiepskie występy – ot średnia drużynowa. Później wzrósł w ławkę rezerwowych, choć zawodnicy, których ewentualnie mógł zmienić – Robert Pich czy Lubambo Musonda – mieli różne fazy na początku sezonu. I trudno powiedzieć, że byli nie do ruszenia.

 

Być może ostateczna decyzja klubu, czy wypożyczyć Gąskę, będzie zależała od tego, czy do Wrocławia trafi Filip Marković. Jak pisał Michał Guz z Przeglądu Sportowego, Serb zdał testy sportowe i uzgodnił warunki kontraktu. Od pomyślności testów medycznych zależy, czy zostanie zawodnikiem Śląska.

 

Wydaje się, że to tylko formalność. Wtedy Gąsce przybył by jeszcze jeden konkurent do walki o pierwszy skład. A wkrótce wróci do gry również Mateusz Radecki.

 

Wśród opinii na ten temat nie brakuje również takich, że Gąska po prostu przegrał walkę o pierwszy skład – powinien teraz zakasać rękawy i udowodnić trenerowi, że się mylił. Oczywiście jest też taka opcja, z drugiej strony może być o tyle trudno, gdy nie dostaje się żadnych minut do grania.

 

Ja mam tylko nadzieję, że trener Vítězslav Lavička wie co robi. Według mnie, jeśli Gąska nadal ma nie dostawać szans na grę, lepiej niech idzie do Miedzi. Lepsza gra w I lidze niż ławka w ekstraklasie, a i legniczanom pomoże w walce o powrót do ekstraklasy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *