4:0 to niebezpieczny wynik. Zwłaszcza gdy gra się w liczebnej przewadze…

O tym, że 2:0 to „niebezpieczny” wynik wiemy już od dawna. Okazuje się, że „niebezpieczne” może być również prowadzenie 4:0. Zwłaszcza w niższych ligach.

 

Seria 30 meczów bez porażki przerwana. WKS przegrywa z Baryczą

Prawdziwą huśtawkę, a właściwie to rollercoaster, nastrojów przeżyli kibice Błękitnych Jerzmanowo i Zielonych Rakoszyce w meczu 2. kolejki w IX grupie wrocławskiej B klasy. Do przerwy gospodarze prowadzili 4:0 i wydawało się, że 3 punkty mają na wyciągnięcie ręki.

 

W niższych ligach jednak pewne jest tylko jedno – że nic nie jest do końca pewne. A zwłaszcza końcowy wynik. Po zmianie stron Zieloni wzięli się do odrabiania strat. I tak im się to spodobało, że nie tylko doprowadzili do remisu, ale wygrali 5:4. Zwycięskiego gola strzelili w 88 min., gdy grali już w osłabieniu, bowiem w 70 min. jeden z przyjezdnych dostał czerwoną kartkę.

 

Bramkarz Sokoła obronił w Bardzie dwa rzuty karne [VIDEO]

Gospodarze prowadzili po dwóch trafieniach Edwina Kuszyka oraz jednym Marcina Koszernego i Macieja Sztochela. Dla gości trafiali Maciej Adamowicz, Sylwester Kurek – 2, Damian Dróżdż i Marcin Kulas.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *