Widzew Łódź - Śląsk Wrocław

Trener Śląska przeszarżował ze zmianami. Czy to mogło się udać?

Śląsk Wrocław przegrał w Łodzi z II-ligowym Widzewem i odpadł z rozgrywek o Puchar Polski. Zawodnicy zagrali słabo, ale czy można było się spodziewać lepszej gry?

 

Sekundy od sensacji w Lubinie. Rezerwy Zagłębia po karnych przegrały z Miedzią

Co wiemy po meczu w Łodzi? Choćby to, że zmiennicy którzy dostali szansę na pokazanie się trenerowi w większości swojej szansy nie wykorzystali. Przeciwko Widzewowi poszczególni gracze zaprezentowali się słabo – jedni co najwyżej dostatecznie, inni fatalnie. Chyba każdy zagrał poniżej swoich możliwości. Albo inaczej – poniżej naszego wyobrażenia o ich możliwościach.

 

Uważam jednak, że zawiódł również trener Vítězslav Lavička. W jedenastce, którą desygnował do gry, zaszło za dużo zmian. Oczywiście, korekty były niezbędne, ale proporcje zostały zachwiane.

 

Okręgowy Puchar Polski. Oto pary 1/8 finału w strefie wrocławskiej

Na boisko w Łodzi od pierwszego gwizdka sędziego wyszło siedmiu zawodników, którzy byli debiutantami albo prawie debiutantami w bieżącym sezonie. Kolejnych dwóch to zmiennicy i dwóch graczy podstawowych. Jeśli dodamy, że wśród tych pierwszych zdecydowana większość nie gra wcale, lub sporadycznie, w rezerwach, to okaże się, że jedenastka na Widzew składała się głównie z zawodników od tygodni nigdzie nie grających.

 

Pamiętając o tym, mniej dziwi, że „eksperyment” się nie udał. Mimo że graliśmy z II-ligowcem, to jednak zaprawionym w bojach, z kilkoma doświadczonymi zawodnikami w składzie. Naprzeciw wyszli piłkarze o umiejętnościach indywidualnych może i wyższych, ale nie będący w rytmie meczowym, którzy w większości grali ze sobą w takim zestawieniu po raz pierwszy.

 

Oczywiście, różnie mogłyby się potoczyć losy meczu, gdyby wrocławianie wykorzystali choć jedną z kilku w miarę dogodnych sytuacji, które sobie stworzyli. Zwłaszcza że wszystkie miały miejsce przy wyniku 0:0. Niestety, zawiodło wykończenie.

 

Czy zatem z zapleczem pierwszej jedenastki Śląska jest tak źle, jakby świadczył o tym mecz w Łodzi? Niekoniecznie. W innym zestawieniu personalnym przyzwoicie mogą grać nawet tak mocno krytykowani po meczu Kamil Dankowski czy Piotr Celeban. Nie można oczekiwać oczywiście, że wyjdą z roli zmienników, ale w takim zestawieniu jak w meczu z Widzewem już ich raczej nigdy nie zobaczymy. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *