Legnicki dom spokojnej starości czas wygasić

Miedź Legnica przegrała w ostatniej kolejce w Płocku z Wisłą 0:2 i czas najwyższy porzucić marzenia o czymś więcej niż środku tabeli I ligi. Warto również zastanowić się nad przyszłością zespołu. Bo w obecnym składzie nie gwarantuje walki o awans do ekstraklasy.

Kluby legnickiej klasy A w internecie (RANKING)

Przed rundą wiosenną trener Miedzi Ryszard Tarasiewicz na pytanie o cele i ewentualną walkę o awans odpowiadał – jeśli dobrze wystartujemy, wygramy na początku kilka spotkań, to wszystko może się zdarzyć. Już wiadomo, że się nie zdarzy. Przynajmniej nic dobrego. 1 punkt w trzech meczach oznacza, że legniczanie bardziej niż na miejsca premiowane awansem muszą zerkać w dół tabeli, czy aby nie są zbyt blisko strefy spadkowej. I niewiele tu zmienia fakt, że w tych spotkaniach mierzyli się z ligową czołówką. I że długimi momentami (no może poza ostatnim pojedynkiem w Płocku) byli lepsi od swoich rywali.

 

Za nami 22. kolejki, a przed nami jeszcze 12 spotkań, ale już chyba można powiedzieć, że koncepcja budowy zespołu mającego walczyć o awans w oparciu o doświadczonych graczy legła w gruzach. Nie jestem zwolennikiem zaglądania graczom w metryki, ale proporcje w Legnicy chyba zostały zachwiane. Liczby nie kłamią. Podstawowa jedenastka z ostatniego meczu z Wisłą – 30,1 lat (a i tak zaniżył ją 20-letni Damian Rasak). 30 i więcej lat miało 8 zawodników, a przecież na ławce i w szerszej kadrze nie brakuje kolejnych.

 

Te kluby rządzą w sieci (RANKING KLUBÓW W INTERNECIE)

Oczywiście nie można powiedzieć, że Miedź osiąga wyniki poniżej oczekiwań z powodu dość zaawansowanego wieku swoich kluczowych zawodników. Zwłaszcza że większość z nich prezentuje się co najmniej solidnie. To jednak za mało, by myśleć o podboju ligi. Czasem brakuje już szybkości, czasem siły, a czasem – według niektórych – również zaangażowania.

 

Nie brakuje opinii, że kilku doświadczonych graczy, wśród nich byli reprezentacji Polski, wybrało Legnicę jako spokojną przystań na zakończenie kariery. Analogie z Lubinem sprzed kilku lat nasuwają się same. Tam również (oczywiście w znacznie większej skali) ściągano piłkarzy z nazwiskami za niezłe gaże i tylko wyników brakowało. W końcu skończyło się spadkiem z ekstraklasy.

 

Mimo wszystko aż tak czarnego scenariusza w Legnicy nie przewiduję. Środek tabeli to miejsce, które nie powinno być zagrożone. Ale i tak projekt pt. “walka o awans” w tej wersji legła w gruzach. W Legnicy już teraz powinni zacząć się zastanawiać czy, a jeśli tak, to w jaki sposób podjąć rękawice po raz kolejny. A “dom spokojnej starości” wygasić wraz z wygasaniem kontraktów poszczególnych zawodników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *