Plaku wygrał ze Śląskiem. Za głupotę trzeba płacić

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie rozwiązał kontrakt Sebinu Plaku ze Śląskiem Wrocław z winy klubu. Wyrok jest prawomocny, a to oznacza, że WKS będzie musiał zapłacić Albańczykowi. I to słono. Niestety, za głupotę trzeba zapłacić.

 

Śląsk Wrocław marketingową pustynią. Te liczby szokują!

Śląsk Wrocław w sprawie Sebinu Plaku popełnił dwie głupoty. Pierwszą i najważniejszą było zatrudnienia Albańczyka. A skoro już się zdecydował – na transfer nalegał trener Stanislav Levy – kto pozwolił, żeby dać mu takie wynagrodzenie? Mówi się o ponad 5o tys. zł miesięcznie!

 

Rozumiem, że Śląsk musiał budować drużynę na puchary. Problem w tym, że płacenie takich pieniędzy i oferowanie długiego kontraktu zawodnikowi, którego tak naprawdę nikt nie sprawdził jest szalone. Niestety, bardzo szybko okazało się, że Plaku to nie ten poziom. Dodatkowo przyplątała się kontuzja.

 

Śląsk Wrocław na dolfutbol.pl – ZOBACZ WIĘCEJ

Co zrobił wtedy Śląsk? Zaproponował Plaku drastyczną obniżkę uposażenia i to w mało elegancki (według relacji piłkarza) sposób. Gdy się nie zgodził – został przesunięty do klubu kokosa, gdzie był systematycznie niszczony. Miało to doprowadzić, by zgodził się na nowe warunki albo na odejście z klubu. Śląsk zaprzeczał, ale chyba nikt rozsądny nie uwierzy, że bieganie w kółko po parku i inne „ćwiczenia” miały pomóc zawodnikowi wrócić do formy (taka była oficjalna wersja klubu).

 

Nie wiem, czy w tamtym czasie była realna możliwość polubownego załatwienia sprawy. Dogadanie się – my ci trochę zapłacimy, ale wcześniej odejdziesz… Albo jakaś próba sensownego obniżenia wysokości pensji. Śląsk postanowił zadziałać inaczej – dziś wiemy, że była to decyzja fatalna w skutkach. Po miesiącach walki przed komisjami i sądami trybunał w Lozannie przyznał rację piłkarzowi. Śląsk będzie musiał zapłacić nawet 1,2 mln zł.

 

Wrocławski klub ma nauczkę. Nie płacić gigantyczny pensji graczom, którzy na to nie zasługują. I dotrzymywać umów, jeśli się już je podpisało. A jeśli to piłkarz łamie ustalone zasady (jego słaba forma jest wynikiem np. tego, że źle się prowadzi; albo lekce waży swoje obowiązki), to warto się zabezpieczyć na taką ewentualność w kontrakcie.

[socialpoll id=”2375126″ path=”/polls/2375126″ width=”400″]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *