Jaka IV liga w przyszłym sezonie? Zagłosujecie w sondzie

Prawdopodobnie w czwartek dowiemy się, jak w przyszłym sezonie będzie wyglądała IV liga. Zanim to nastąpi, proponuję wam udział w sondzie nad różnymi wariantami.

 

44 drużyny w dwóch grupach. Tak wyglądać będzie IV liga?

Jak wiadomo bieżący sezon w IV lidze został zakończony z awansami i bez spadków. To oznacza, że w przyszłym sezonie prawo gry na tym szczeblu będzie miało 39 drużyn. Jeśli będą spadki z III ligi, to liczba ta wzrośnie do 41 drużyn. To powinno rozstrzygnąć się we wtorek, choć pewności nie ma.

 

Załóżmy jednak czarny scenariusz dla Piasta Żmigród i Zagłębie II Lubin. Będziemy mieli wtedy 31 drużyn z obecnej IV ligi, 2 spadkowiczów i 8 beniaminków – w sumie 41 zespołów, czyli grupy po 21 i 20 drużyn. W takiej sytuacji obie grupy prawdopodobnie zostałyby powiększone do 22 zespołów (aby w każdej była parzysta i równa liczba drużyn). W takim razie awansować musiałoby aż 11 beniaminków, a więc również 3 ekipy z trzecich miejsc.

 

W wielu regionach mają podobny problem z dużą liczbą drużyn. Na przykład Podkarpacki Związek piłki nożnej jako jeden z wariantów rozważa następujący:

Liga podzielona na dwie grupy po 11 drużyn (22 kolejki – 20 meczów). Wiosna: grupa mistrzowska 8 drużyn (14 meczów), grupa spadkowa 14 drużyn (13 meczów).

 

Co sądzicie o takim rozwiązaniu u nas? Oczywiście mamy dwie grupy – więc w sumie jesienią powstałyby aż cztery grupy po 11 zespołów, które później stworzyłyby grupy mistrzowską i spadkową na wschodzie i zachodzie.     

 

A może jeszcze inny wariant, który czasem pojawia się komentarzach w social mediach. Moim zdaniem jest raczej nierealny, ale może ma wielu zwolenników?

Do 41 drużyn dodajemy tylko jednego dodatkowego beniaminka z 3. miejsca i dzielimy ligę na trzy grupy po 14 zespołów. Wtedy oczywiście liczne meczów spada nam do 26 w sezonie, ale może – w dość niepewnych czasach – jest to dobre rozwiązanie. Pozostaje jeszcze kwestia baraży o awans do III ligi. Można rozegrać fazę play off z udziału czterech drużyn – 3 mistrzów i najlepszego wicemistrza.

 

A może nie ma co kombinować i zostawić dwie grupy po 22 drużyny. Co prawda każdy z zespołów zagra 42 mecze, ale zawodnicy będą głodni gry, więc powinni dać radę. Czy kluby wytrzymają finansowo i organizacyjnie? To już temat na oddzielny wpis.

 

Głosujcie w sondzie

 

[socialpoll id=”2638959″]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *