Hitowy transfer w IV lidze w cieniu oskarżeń i pretensji

Piotr Pietkiewicz przeszedł z Lechii Dzierżoniów do Bielawianki Bielawa. To z pewnością jeden z ciekawszych transferów w IV lidze. Nie było się jednak bez pretensji i oskarżeń.

 

Palacios, Castillo i Hipolito. Oto nowe południowoamerykańskie gwiazdy IV ligi?

Piotr Pietkiewicz przez niemal całą swoją przygodę z piłką związany był z Lechią Dzierżoniów, z przerwą na pobyt w Arce Gdynia. W sumie w III lidze rozegrał ok. 200 meczów, kilka dołożył w I lidze. 18 sierpnia dość niespodziewanie przeszedł do Bielawianki, a więc odwiecznego rywala dzierżoniowian.

 

– Jeżeli chodzi o dopięcie szczegółów oraz finalizację z prezesem Hałaczkiewiczem to przebiegło to ekspresowo, bo jeszcze kilka dni temu nikt o takim transferze by nie pomyślał. Oczywiście miałem oferty z wyższych lig, jednak obecnie jestem inżynierem i mając pracę na miejscu szukałem balansu pomiędzy czasem poświęcanym na sport a zawodowymi obowiązkami. Znam się z większością chłopaków z boisk III-ligowych, bo bardzo często ze sobą rywalizowaliśmy i na pewno obecnie Bielawianka ma bardzo mocny zespół, który umiejętnie poprowadzony może sprawić wiele radości kibicom oraz nam samym. Atmosfera, perspektywa oraz wartościowi ludzie za tym wszystkim idący tylko dopełniają całości, której tak mi brakowało, a w niższych ligach jest to bardzo ważna sprawa – powiedział Pietkiewicz na klubowym fanpage Bielawianki.

 

Kilka dni później Lechia odniosła się do transferu na swojej stronie internetowej. Napisać, że dzierżoniowianie mają pretensje do zawodnika i klubu z Bielawy, to jakby nic nie napisać. Na stronie czytamy: Transfer zawodnika Lechii Dzierżoniów Piotra Pietkiewicza do bielawskiego klubu był sporym zaskoczeniem, zarówno dla środowiska kibiców, jak dla Jego wieloletnich kolegów z boiska, trenera oraz zarządu klubu. W Lechii zasady fair play obowiązują nie tylko na murawie, tego uczymy nawet naszych najmłodszych wychowanków, a bezwzględnie wymagamy od wszystkich osób związanych z klubem a szczególności od kapitana drużyny. Dlatego dziwi styl w jakim odszedł nasz wychowanek. Piotr Pietkiewicz zapewniał do ostatniego dnia, że tylko z Lechią wiąże swoje piłkarskie plany w tym sezonie. Owszem, zgodnie z przepisami, zawodnik w tym wieku (25 lata) ma prawo w letnim okienku transferowym (lipiec-sierpień) zmienić barwy klubowe. Jednak Piotr Pietkiewicz był z Lechią kiedy ruszył sezon. Pierwsze dwa mecze nie wyszedł na boisko z powodu kary (czerwona kartka za obrazę sędziego). Podczas kolejnego meczu odmówił wyjścia na boisko. Teraz jesteśmy przekonani, że celowo. Gdyby zagrał choć minutę z Lechią, nie miałby szans na transfer w tym sezonie, wtedy wymagana byłaby zgoda klubu /umowa transferowa/. Swoją decyzją „w ostatniej chwili” pozostawił swój rodzimy klub, dając nam tylko 10 dni (do 31 sierpnia) na znalezienie nowego zawodnika w jego miejsce. Niewiele ma to wspólnego z tak ważną w sporcie zasadą fair play. Również taka postawa bielawskiego klubu jest w naszym przekonaniu naganna i niepotrzebnie podgrzewa antagonizmy między kibicami. Lechia niezmiennie będzie walczyła o awans do III ligi, ale tylko fair. Niech piłka nas łączy, nie dzieli.

 

Sam zawodnik również nie szczędził gorzkich słów działaczom z Dzierżoniowa. Jednocześnie odsłaniając nieco kulis swojego transferu. W przytaczanej już rozmowie z fanpage Bielawianki czytamy: – Jestem człowiekiem, który przekłada wartości i zasady ponad pieniądze, bez względu na to czy echem odbije się to jako decyzja kontrowersyjna czy też nie. Moja lojalność nigdy nie będzie kupiona, a niestety odchodzę ze środowiska, w którym tak to się odbywa i na brak szacunku jako człowiek i wychowanka, który wiele oddał Klubowi sobie po prostu nie pozwolę – powiedział 25-latek.

 

Pietkiewicz jest kolejnym graczem z grupy zawodników, którzy jeszcze kilka lat temu stanowili o sile III-ligowej Lechii, a dziś są w Bielawie. Przed rokiem trafił tam Paweł Słonecki, a przed bieżącym sezonem Marcin Buryło, który został do Bielawianki wypożyczony z Foto-Higieny Gać.

 

Co ciekawe, dyrektorem sportowym Bielawianki zimą został Zbigniew Soczewski, który do kwietnia 2019 roku był trenerem Lechii. Trójkolorowych prowadził przez niemal 9 lat.

 

fot. Bielawianka facebook

 

One thought on “Hitowy transfer w IV lidze w cieniu oskarżeń i pretensji

  1. Widać ,że coś jest na rzeczy w Lechii, że chłopaki, trener i działacze odchodzą hurtowo do lokalnego rywala. No ale w Dzierżoniowie cisza ,lepiej wywinąć się jak piskorz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *