Telewizja rządzi, telewizja radzi, telewizja nigdy Cię nie zdradzi…

Przełożone mecze Legia – Śląsk i Lech – Pogoń w ekstraklasie oraz przedziwna sytuacja w związku z meczem GKS Jastrzębie – Widzew Łódź każą zadać pytanie – czy teraz telewizje będą układały terminarze ekstraklasy i I ligi?

 

Polonia-Stal Świdnica ma nowego trenera. Powrót po ponad 10 latach

Polska ekstraklasa, choć poziomem oscyluje między drugą i trzecią dziesiątką w Europie, znajduje się w europejskiej czołówce pod względem pokazywania w telewizji. Z I ligą również pod tym względem jest z roku na rok lepiej. I chwała za to nadawcom telewizyjnym. Przy okazji chwała kibicom, którzy opłacają abonamenty i wykupują pojedyncze transmisje, bo w końcu dla telewizji to biznes za który płacą odbiorcy (w tym wypadku głównie kibice).

 

Dlaczego o tym piszę w kontekście przełożonych meczów w ekstraklasie Legia – Śląsk i Lech – Pogoń. Ano dlatego, że zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku Ekstraklasa S.A. przełożyła spotkania na wnioski zainteresowanych klubów i konsultacji z nadawcą telewizyjnym mającym prawa do pokazywania meczów. Nikt o zdanie nie pytał Śląska czy Pogoni.

 

W końcu „dobro polskiej piłki”, czyli awans Lecha i Legii do fazy grupowej Ligi Europy, jest najważniejsze. Niech będzie i tak… chodzi jednak o styl załatwiania takich spraw. Przecież można wypracować jakieś procedury, poinformować wcześniej o takiej możliwości – aby kluby, którym mecze zostały przełożone mogły się jakoś przygotować. Zwłaszcza w dobie koronawirusa. Ale po co – można w czwartek przed 23 poinformować, że meczu w niedzielę nie będzie.

 

O kibicach z Wrocławia, którzy ponieśli już pewne koszty związane z organizacją wyjazdu na mecz w Warszawie nie wspominając. W końcu to nie panowie z Ekstraklasy S.A. nie będą za to płacić. Płacić to ma kibic…

 

Nikt nie pytał Śląska i Pogoni o przełożenie meczów, nikt też nie będzie pytał o to, na kiedy przełożyć spotkania. Jak informuje Ekstraklasa S.A., o „nowym terminie spotkania poinformuje Departament Rozgrywek Ekstraklasy S.A, w porozumieniu z nadawcami telewizyjnymi”. No tak, kto by się spodziewał, że będzie inaczej.

 

Podejrzewam, że we Wrocławiu – ze względu na kłopoty kadrowe – jakoś szczególnie nie rozpaczają z powodu tego, że mecz z Legią został przełożony.  Wiele wskazuje na to, że w nowym terminie Śląsk będzie mocniejszy kadrowo. Legia zresztą też… Chodzi więc raczej nie o sam fakt, a bardziej o styl załatwiania takich spraw, a właściwie jego brak.

 

Do znacznie bardziej kuriozalnej sytuacji doszło jednak w I lidze. Mecz GKS Jastrzębie – Widzew Łódź odbędzie się w Łodzi, ale gospodarzem będzie zespół ze Śląska (na jego stadionie trwają prace związane z instalacją podgrzewanej murawy). Powodem jest fakt, że mecz pokaże stacja Polsat Sport Extra. Dlaczego nie można było po prostu zamienić gospodarza meczu tak, by na wiosnę spotkanie odbyło się w Jastrzębiu? Według portalu sportdziennik.com (tutaj cały tekst) wymusił to… nadawca telewizyjny.

 

Sytuacja mocno kuriozalna, bo chyba nie o to chodzi, żeby telewizje układały terminarz ligowy. Już na marginesie warto dodać, że telewizja pokaże mecz dwóch drużyn z końca tabeli, nie mecz 2. i 3. zespołu w tabeli, czyli spotkania Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Arka Gdynia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *