Gol byłego bramkarza Evertonu dał Miedzi remis w derbach z Chrobrym

Takie gole rzadko się zdarzają, bez względu na klasę rozgrywkową. W meczu Miedź Legnica – Chrobry Głogów wynik ustalił bramkarz gospodarzy Mateusz Hewelt w 94 min. spotkania.

 

Tragiczny finał poszukiwań Maćka

I-ligowe derby regionu zapowiadały się interesująco i rzeczywiście, kibice nie mogą czuć się zawiedzeni emocjammi podczas spotkania w Legnicy. Choć z pewnością fani obu klubów mieli odmienne nastroje po ostatnim gwizdku sędziego.

 

W I połowie znacznie bardziej konkretni byli goście, którzy po golach Maksymiliana Banaszewskiego i Mikołaja Lebedyńskiego już w 34 min. prowadzili 2:0. Nadzieję na dobry rezultat legniczanom dał w 45 min. Kamil Zapolnik, który wykorzystał rzut karny.

 

W II połowie zawodnicy Miedzi bili głową w mur głogowskiej defensywy. Pod koniec spotkania bramkę mógł zdobyć Mateusz Machaj, ale przestrzelił. Zamiast 3:1, wkrótce zrobiło się… 2:2. W 94 min., w ostatniej akcji meczu, legniczanie mieli rzut wolny, podczas którego w pole karne Chrobrego powędrował również Mateusz Hewelt.

 

Golkiper Miedzi najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i głową skierował piłkę do bramki głogowian, którą jeszcze nieudanie próbował wybić jeden z defensorów.

 

Przypomnijmy, że Mateusz Hewelt trafił do Miedzi latem ubiegłego roku z rezerw angielskiego Evertonu, w których spędził kilka lat. W zeszłym sezonie był rezerwowym, zagrał kilka meczów w III-ligowych rezerwach. W bieżących rozgrywkach jest bramkarzem nr 1.

 

fot. Screen Polsat Sport

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *