Zbliża się zawieszenie sezonu w niższych ligach? To prawdopodobne

Czy grozi nam zawieszenie rozgrywek w niższych ligach? Niestety, to coraz bardziej prawdopodobne. Już wkrótce może zapaść taka decyzja.

 

Zmiana trenera w III lidze? Foto-Higiena szuka kandydata na szkoleniowca

Sytuacja epidemiczna w Polsce niestety nie poprawia się. We wtorek odnotowano już ponad 16 tys. zakażonych osób. Pod koniec tygodnia może być ich nawet 25 tysięcy. Rząd zapowiada, że jeśli nie uda się sytuacji szybo opanować, to wprowadzone zostaną obostrzenia podobne do tych z marca, a więc głęboki lockdown.

 

Co to oznacza dla piłki nożnej? Wielce prawdopodobne, że rozgrywki zawodowe będą kontynuowane. W piłce amatorskiej trzeba spodziewać się zawieszanie rozgrywek do końca roku.

 

Już zresztą pojawiły się pierwsze takie sygnały na twitterze, że jest to scenariusz coraz bardziej prawdopodobny. Mówi się nawet, że taka decyzja mogłaby zapaść już w piątek.

 

Czy tak się stanie? Przekonamy się już wkrótce. 

 

 

4 thoughts on “Zbliża się zawieszenie sezonu w niższych ligach? To prawdopodobne

  1. A można było takie coś przewidzieć i rozpocząć, rozgrywki na koniec lipca cytuje “jak wirus było w odwrocie” albo na samym początku sierpnia i teraz juz by sie runda jesienna kończyła. Został by maks mecz lub dwa do rozegrania.

  2. Dziwię się prowadzącym rozgrywki, że nie wzięli pod uwagę takiej sytuacji mając w pamięci ostatni sezon!Należało Graz systemem sobota -sroda chociaż w 4 ligach!Tak trudno to było zorganizować???

  3. Mam bardzo duże wątpliwości,czy start sezonu pod koniec lipca czy na początku sierpnia w niższych ligach miałby sens.Jako działacz z kilkunastoletnim doświadczeniem wiem,że byłby problem ze zgłoszeniami do rozgrywek,rejestracją zawodników a największe problemy byłyby z transferami.Pół biedy,gdyby odbywały sie one w ramach jednego ZPN.Problem się zwiększa,gdy zawodnik jest z innego ZPN,niż ten,na którego terenie działa dany klub.W normalnym trybie jest z tym masa problemów a co dopiero w trybie mocno awaryjnym.Kolejna rzecz to taka,że lipiec i sierpień to u nas okres urlopów.Start niższych lig w połowie wakacji to problem ze skompletowaniem składów.Mielismy juz taka sytuację,że w środku wakacji grać mieliśmy baraż o awans,bowiem nagle pojawiła się taka szansa spowodowana wycofaniem się jednej z drużyn z rozgrywek.Baraz ten trzeba było odpowiednio wcześnie zagrać,bo to która druzyna by awansowała rzutowało na podział grup ligowych.Efekt był taki,że w dniu barażu zebraliśmy 9 zawodników,którzy akurat w tym terminie nie wyjechali na wakacje i urlopy(na dodatek baraż grany był w środę),zaś rywale stawili się w ośmiu.Obie ekipy doszły do wniosku,że nie ma sensu w takiej sytuacji grać i do meczu nie doszło.Tak przy okazji to wg moich osobistych obserwacji i rozmów z znajomymi z innych klubów klasy “A” już wcześniej (a teraz także) są problemy ze skompletowaniem składu,gdy mecz rozgrywany jest w sobotę.Gdy mecz jest rozgrywany u siebie,to jeszcze jako tako udaje sie zmontować składy.Gorzej jest,gdy gra sie na wyjeździe.Problemu nie byłoby ,gdyby wszystkie soboty były wolne od pracy we wszystkich zakładach.Ale tak nie jest,bo wielu zawodników pracuje takze w soboty i często sa to firmy prywatne.Majac do wyboru pracę czy mecz,zawodnik wybiera pracę,bo z tego ma dochody.Myślę,że większośc z tych,którzy zajmują się piłką amatorską mieli do czynienia z taka sytuacją,że na mecz jechało z pierwszego składu 3-4 ludzi,bo inni pracować musieli w sobotę.I chyba każdy jadąc na mecz z drużyną w mocno rezerwowym składzie,ma obawy o wynik,kiedy sie wie,że grając w podstawowym składzie przeciwnika mozna pokonć,ale grajac rezerwami będzie to trudne.Średnia to przyjemność,gdy sie przegrywa mecz grając w osłabieniu.Na początku wydawało się,że terminy sobotnie będą dobrym rozwiązaniem.Jednak życie pokazało,że mecze sobotnie komplikują sprawę składu.Sprawa nabrzmiewa jeszcze bardziej jesienią,gdy szybko zapada zmrok.Gra o 14 na wyjeżdzie przy zawodnikach pracujących w soboty,to prosta droga do osłabienia składu i niemożności skorzystania ze wszystkich najlepszych zawodników.Oczywiście są kontuzje wykluczenia itp,ale to sa przypadki niespodziewane.To są opinie ,obserwacje i spostrzeżenia ze znanych mi 6 klubów klasy “A”.Moim skromnym zdaniem powinno sie powrócić do rozgrywania meczów w niedzielę a w soboty (tak jak to było kiedyś-tylko za zgodą przeciwnika).Ostatnia moja obserwacja to taka,że nigdy dotąd czegoś takiego jak epidemia wirusa COVID-19 nigdy nie przeżywaliśmy.To uderza we wszystkich i we wszystko,także rozgrywki piłkarskich niższych lig.Nie ma skutecznego i bezkonfliktowego rozwiązania problemu rozgrywek rozpoczętych,niedokończonych,zawieszonych.Wszystko toczy się w takim niby-zawieszeniu i niepewności.To nie tylko nasz problem ale i całego świata.Najgorsze jest to,ze wszyscy chcą powrotu do rywalizacji w niższych ligach,ale wirus zamierzenia te ( i inne też) blokuje a coraz większa liczba przekładanych spotkań z powodu epidemii (i coraz więcej zakażonych) zmusi organy prowadzące rozgrywki do ich zawieszenia.Na jak długo?Tego dziś nie wie nikt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *