Drakońska kara dla lidera B klasy. Klub wykluczony, ale będzie się odwoływał

Dąb Pruszowice, lider IV grupy wrocławskiej B klasy, został wykluczony z rozgrywek. Za co ta drakońska kara?

 

Szok! Sędzia w szpitalu po ciosie zawodnika na meczu okręgówki

W komunikacie po czwartkowym posiedzeniu Komisji Dyscyplinarnej DolZPN czytamy: Klub DĄB Pruszowice został wykluczony z rozgrywek oraz została nałożona kara finansowa w wysokości 2000 pln za wielokrotne stosowanie przemocy werbalnej, kierowanie gróźb pod adresem sędziego, oraz wtargnięcie do szatni sędziowskiej zawodników oraz odmówienie jej opuszczenia. Zawodnik został ukarany karą dyskwalifikacji oraz karą finansową za wulgarną krytykę decyzji sędziowskich oraz odmowę opuszczenia strefy technicznej po otrzymaniu wykluczenia.

 

Chodzi o mecz Błękitni Krzeczyn – Dąb Pruszowice, który został rozegrany 25 października. Co ciekawe, mecz ten goście wygrali 5:3, ale emocji w nim nie brakowało. Dąb szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść grając od 65 min. w osłabieniu. W pierwszej połowie ponadto czerwoną kartką został ukarany również członek sztabu szkoleniowego Dębu. Arbiter spotkania pokazał także 7 żółtych kartek zawodnikom z Pruszowic oraz 2 graczom z Krzeczyna.

 

Klub z Pruszowic niechętnie wypowiada się o karze, jaka go dotknęła. Informuje tylko, że sprawa jest w totku, bowiem będzie się odwoływał od tej decyzji.

 

Jeden z zawodników jest mocno zaskoczony. – Sędzia ewidentnie chciał nas wykartkować. Trochę mocnych słów padło, ale żeby od razu wyrzucać z ligi? – przyznaje.

 

Skąd aż tak drakońska kara? Z jednej strony związek chce prowadzić politykę „zero tolerancji ” wobec agresji na boiskach w niższych ligach. Ponadto – w tym przypadku miały paść groźby wobec sędziego i jego rodziny wraz z podaniem adresu zamieszkania.

 

Brzmi rzeczywiście groźnie, a boiska piłkarskie z pewnością nie mogą być miejscem, gdzie dochodzi do takich sytuacji. Nie mogą być akceptowane i muszą spotkać się z reakcją – pozostaje kwestia „wysokości” kary. Oczywiście po dokładnym przeanalizowaniu sprawy i potwierdzeniu, co dokładnie zaszło.  

 

Czy wykluczenie drużyny jest adekwatne? To już będzie rozstrzygała Komisja Odwoławcza.

 

3 thoughts on “Drakońska kara dla lidera B klasy. Klub wykluczony, ale będzie się odwoływał

  1. Brawo, świetna decyzja bylem świadkiem zachowania ich pseudo trenera na meczu B klasy w tamtej rundzie jak się odnosił do starszego Pana sędziego to wprost nie wiarygodne nie da się tego wyrazić inaczej jak sku**********.

    1. Byłem na meczu jednym z wielu tej grupy i pierwszy raz widziałem farsę i parodie kunsztu sędziowskiego -kabaret to chyba najlepsze określenie a zachowanie kilku kibiców chyba nawet nieświadomych tego co się dzieje potwierdzają takie wpisy jak ten wyżej ,oglądając mecz miałem wrażenie ze sędzia gra z drużyna przeciwną w jednym składzie i pomimo dziwnych stronniczych wielu decyzji a również osłabienie drużyny częstując czerwona kartką zawodnika i tak pokazało siłę sportową zawodników ,którzy i tak wygrali wiec każdy dorosły i mający odrobine odwagi i godności osobistej człowiek przyjąłby porażkę z godnością jak to bywało na każdym meczu którym byłem a nie wymyślanie historii i wypowiedzi kibiców -najbardziej podobała mi się sytuacja którą widziałem ze swojego auta tuż przed wyjazdem z boiska jak serdzia czmychnął obok stojących zawodników Dębu-jedyne słowo jakie mi się nasuwa to porażka

  2. …zawodnicy Dębu w meczu z Krzeczynem odstawili prawdziwy cyrk. Każde delikatne dotknięcie kończyło się prawdziwym teatrem… Czy kara jest adekwatna do przewinienia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *