Rezerwy Śląska jak reprezentacja Niemiec za najlepszych lat

Rezerwy Śląska II Wrocław wygrały ze Zniczem Pruszków 3:1. Było to trzecie z rzędu zwycięstwo podopiecznych Piotr Jawnego i trzecie odniesione w samej końcówce.

 

Trener beniaminka wrocławskiej okręgówki rezygnuje. Kto następcą?

„Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy” – powiedział Gary Lineker po przegranym półfinałowym meczu przez Anglię z Niemcami na mistrzostwach świata we Włoszech w 1990. Powiedzenie to na stałe weszło do kanonu piłkarskich cytatów, zwłaszcza że reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów przez lata uchodziły za tą, która do końca nie odpuszcza, co wiele razy przynosiło jej sukces.

 

Być może przychodzi czas na małą aktualizację tego powiedzenia. Oto bowiem mistrzami gry do końca stają się zawodnicy rezerw Śląska Wrocław. W sobotę w Pruszkowie podopieczni Piotr Jawnego wygrali ze Zniczem 3:1. Do przerwy był bezbramkowy remis, ale w 66 min. wrocławian na prowadzenie z rzutu karnego wyprowadził Sebastian Bergier. Gospodarze szybko wyrównali po trafieniu Macieja Machalskiego, również 11 metrów.

 

W końcówce gracze WKS-u dopięli swego. Co prawda od 77 min. grali z przewagą jednego zawodnika, ale nie umniejsza wcale ich determinacji w dążeniu do zwycięstwa. Najpierw w 87 min. na prowadzenie gości wyprowadził Grzegorz Kotowicz, w doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Bartosz Boruń.

 

To już trzecia wygrana wrocławian z rzędu i trzecia odniesiona w samej końcówce. Przed tygodniem o wygranej 2:1 w Siedlcach z Pogonią zdecydował gol w doliczonym czasie gry Bergiera z karnego. W środę Śląsk II również 2:1 pokonał Olimpię Grudziądz po bramce Bergiera w 86 min. spotkania.

 

Wrocławianie jeszcze niedawno mieli niewielką przewagę nad strefą spadkową, teraz awansowali na 6. miejsce w tabeli II ligi. Co prawda będzie je trudno utrzymać (jeszcze kilka meczów przed nami), ale nie zmienia to faktu, że teraz WKS-owi bliżej strefy barażowej niż spadkowej.

 

fot. Akademia Śląska Wrocław twitter

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *