Gol bramkarza w wałbrzyskiej okręgówce. Prawie jak Martinez i Kuszczak

Grzegorz Czarnecki, bramkarz Zamku Kamieniec Ząbkowicki, strzelił gola w meczu ze Zdrojem Jedlina-Zdrój. Jego drużyna wygrała 3:1, a sytuacja nieco przypominała tę sprzed 15 lat z meczy Polska – Kolumbia.

 

4LigaWschód. Męczarnie lidera i wicelidera. Duże emocje w Mirkowie

Była 56 minuta meczu Zamek Kamieniec Ząbkowicki – Zdrój Jedlina-Zdrój. Goście wykonywali rzut rożny, który zakończył się strzałem wprost w ręce bramkarza gospodarzy. Ten chcąc szybko rozpocząć akcję wykopuje ją w kierunku jednego z graczy na szpicy… Futbolówka poleciała jednak o wiele za daleko, ale wraz z wiatrem skierowała się w stronę bramki gości.

 

Gdy wysunięty daleko przed własne pole karne golkiper przyjezdnych zorientował się co się święci, zaczął wycofywać się w kierunku własnej bramki. Pechowo potknął się jednak, przewrócił i nie pozostało mu nic innego kal obserwować jak piłka wpada między słupki.

 

Była to bramka na 2:0 dla gospodarzy, którzy ostatecznie zwyciężyli 3:1.

 

Patrząc na tę sytuację przypomniała mi się bramka, jaką Tomasz Kuszczak przed 15 laty wpuścił w towarzyskim meczu reprezentacji Polski z Kolumbią. Wtedy piłka wybita z własnego pola karnego przez Luisa Martineza również zaskoczyła byłego golkipera Śląska Wrocław, który nie zdążył z interwencją i dostał ją za kołnierz. Biało-czerwoni przegrali wtedy w Chorzowie 1:2.

 

Gol pochodzi z fanpage’a Zamku, gdzie została przeprwadzona transmisja z meczu.

 

2 thoughts on “Gol bramkarza w wałbrzyskiej okręgówce. Prawie jak Martinez i Kuszczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *