Trzeci kandydat na fotel prezesa DolZPN? W tle spór o terminarz IV ligi

Andrzej Padewski i Jędrzej Koziński wystartują w wyborach prezesa Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Czy będzie trzeci kandydat? Andrzej Bolisęga tego nie wyklucza. 

 

Ślęza, Bielawianka i Karkonosze z okręgowymi Pucharami Polski

Już w niedzielę, 2 maja, na stadionie miejskim we Wrocławiu odbędzie się walne zgromadzenie sprawozdawczo-wyborcze członków Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Oczywiście najważniejszym punktem obrad będą wybory prezesa związku.

 

Tegoroczne walne i wybory, mimo że odbędą się w reżimie sanitarnym, zapowiadają się  znacznie goręcej niż poprzednie z 2016 roku. Przede wszystkim dlatego, że Andrzej Padewski, który szefem dolnośląskiego futbolu jest od 2010 roku, będzie miał kontrkandydata, a może nawet dwóch.

 

Prezes Padewski już w zeszłym roku zadeklarował, że będzie ubiegał się o reelekcję. 10 kwietnia oficjalnie swój udział w wyborach o fotel szefa dolnośląskiego futbolu ogłosił Jędrzej Koziński, syn byłego prezesa związku Jerzego Kozińskiego (to po nim Padewski został szefem związku, gdy Koziński senior został szefem Zagłębia Lubin).

 

Okazuje się jednak, że być może lista kandydatów będzie większa. Nad startem w wyborach zastanawia się bowiem Andrzej Bolisęga, związany z IV-ligową Lechią Dzierżoniów, który wciąż jest również członkiem zarządu DolZPN. – Prowadzę cały czas rozmowy ze środowiskiem piłkarskim na temat przyszłości piłki nożnej na Dolnym Śląsku. Nie podjąłem jeszcze decyzji – odpowiedział nam pytanie, czy wystartuje w wyborach. 

 

Z pewnością dla wielu obserwatorów może to być zaskoczenie. Ewentualny start w wyborach Bolisęgi będzie zapewne pokłosiem spotkania, do którego doszło w środę wieczorem w Dzierżoniowie, a także – szerzej – sporu o terminarz IV ligi.

 

 

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

 

 

Dla mniej zorientowanych – Lechia Dzierżoniów ma żal do DolZPN, że sezon zostanie zakończony bez trzech ostatnich kolejek. Dzierżoniowianie walczą bowiem z Bielawianką (i AKS-em Strzegom, który ma jednak ma na dziś mniejsze szanse) o zwycięstwo we wschodniej grupie IV ligi dające prawo gry w barażu o awans do III ligi. Problem w tym, że w IV lidze jest 19 zespołów, więc w każdej kolejce jedna drużyna pauzuje. Zespół z Bielawy miał pauzować w 36. kolejce, ale sezon zakończy się po 35, więc Bielawianka zagra o jeden mecz więcej niż Lechia.

 

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że o takim, a nie innym sposobie zakończenia sezonu poniekąd zdecydowały same kluby, których większość nie chciała zbyt często grać w środy, ani nie chciała przedłużać rozgrywek na lipiec. Temat z pewnością zostanie poruszony na walnym.

 

Przypomnijmy, że pierwotnie walne miało odbyć się w połowie 2020 roku. Ze względu na pandemię koronawirusa zmieniono przepisy, które wydłużyły kadencję władz związków sportowych, jak choćby PZPN czy DolZPN, o rok.

 

 

 

 

2 thoughts on “Trzeci kandydat na fotel prezesa DolZPN? W tle spór o terminarz IV ligi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *