Kuriozalne decyzje w hicie IV ligi. Wątpliwa kartka, wykluczony zły zawodnik

W meczu na szczycie zachodniej grupy IV ligi Karkonosze pokonały Spartę Rudna 4:1. Mecz ten jednak zapamiętamy będzie raczej z kuriozalnej sytuacji związanej z wykluczeniem z gry jednego z zawodników gości.

 

Trzęsienie ziemii w okręgówce. Jeden klub wykluczny, kolejne zagrożone

Hitem 26. kolejki zachodniej grupy IV ligi był mecz w Jeleniej Górze, gdzie wicelider podejmował 3. w tabeli Spartę Rudna. Gospodarze wygrali 4:1, a bramki dla jeleniogórzan strzelali Oskar Giziński, Mateusz Czerwiński – 2 oraz Michał Wawrzyniak, dla gości trafił Wojciech Konefał.

 

Zwycięstwo Karkonoszy było z pewnością zasłużone, choć kto wie jakby potoczyłyby się losy meczu, gdyby nie kontrowersyjna – moim zdaniem błędna – decyzja arbitra w 71 min. spotkania.

 

Gospodarze wyprowadzali kontratak lewą flanką, zawodnik Karkonoszy zszedł do środka, gdby mijał jednego z rywali, ten zostawił nogę i o nią przewrócił się atakujący. Upadł tuż przed nadbiegającym Mateuszem Kochmanem, który – widząc co się dzieje – wyhamował przed rywalem, by w niego nie wpaść.

 

Sędzia odgwizdał faul i… wykluczył z gry Kochmana. Według mnie, popełnił w ten sposób dwa fatalne błędy.

 

Po pierwsze, nie powinno być czerwonej kartki. Ta należy się za przerwanie realnej szansy na zdobycie bramki, czyli DOGSO (Denying an Obvious Goal-Scoring Opportunity). Przy ocenie takiej sytuacji arbiter powinien wziąć pod uwagę m.in. kierunek gry oraz liczbę i usytuowanie obrońców.

 

Jak zobaczycie na filmie poniżej (fragment pochodzi z transmisji na kanale youtube Karkonoszy), w momencie faulu piłka odchodziła w prawą stronę, a dodatkowo – w kierunku nadbiegającego ze środka pola kolejnego obrońcy. Moim zdaniem zawodnik gospodarzy, gdyby utrzymał się przy piłce, nie miałby czystej sytuacji strzeleckiej, najpierw musiałby bowiem ograć kolejnego defensora.

 

Arbiter zdecydował jednak inaczej, a następnie wykluczył z gry… nie tego zawodnika, który faktycznie faulował.

 

Zresztą, zobaczcie – i oceńcie – sami.

5 thoughts on “Kuriozalne decyzje w hicie IV ligi. Wątpliwa kartka, wykluczony zły zawodnik

  1. a co tu kuriozalnego? kamera na środku nic nie widać. Może ten pierwszy zawodnik go nie dotknął a drugi zahaczył o noge? czego wy oczekujecie od sędziego?, że zawsze będzie dobre i słuszne decyzje podejmował? przecież to też człowiek i się może pomylić na tak nędznym i słabym poziomie jaki jest w IV lidze. Zawodnicy co chwile zle podadzą, zle kryja, zle się ustawiaja, nie potrafia przyjąć piłki, graja lage na zamieszanie a sędzia ma być jak Collina. Nawet jak sędzia dobra decyzje podejmie to i tak jest krytykowany bo takie głęby piszące artykuł jak i barany zawodnicy nie znają zasad gry w której uczestniczą!

    1. Niestety, jakość może nie jest najlepsza, ale akurat widać, który zawodnik faulował. Po drugie, bez względu na to, który zawodnik faulował, nie należała się w tej sytuacji czerwona kartka. Nikt nie oczekuje Colliny, raczej przyzwoitego sędziowania w oczywistych sytuacjach. Nie wiem co to są głęby, ale w opisanej sytuacji to kiepską znajomością, a waściwie interpretacją, przepisów popisał sie arbiter.

    1. To sobie biegaj po diagonalnej, jak laga za lagą idzie i nie jesteś w stanie przewidzieć, gdzie piłka poleci bo taki tam jest poziom. Pobiegnie po diagonalnej a komuś obrońców się nawinie na papeć i trafi to leci laaaaaga na drugą strone. I teraz leć diagonalną sprintem by znów komuś z drużyny przeciwnej wejdzie piłka na papeć i znowu laaaaga w drugą stronę, albo aut. I lataj jak głupi za 100zł okraszone kurwami, chujami, i weekendem poza domem licząc, że może kiedyś awansujesz co jest niemożliwe bez układów. Cieszcie się, że jeszcze są desperaci i chcą wam sędziować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *