Rewolucja na Kłokoczycach. W III lidze zobaczymy mocno odmłodzoną Ślęzę

W weekend startuje sezon III ligi. Ślęza Wrocław przystąpi do niego w bardzo odmłodzonym składzie. Z drużyną pożegnało się wielu doświadczonych, wieloletnich zawodników. W zamian przyszli sami młodzi gracze.

 

Zawodnicy Ślęzy Wrocław wzmacniają czwartoligowców

Obserwatorzy III ligi na meczach Ślęzy Wrocław w nowym sezonie będą z pewnością przecierać oczy ze zdumienia. W żółto-czerwonych barwach zabraknie bowiem bardzo wielu graczy, którzy dotąd stanowili o sile zespołu. Przypomnijmy, ze klubem pożegnali się m.in. Jakub Bohdanowicz (Barycz Sułów), Kornel Traczyk (Polonia-Stal Świdnica), Hubert Muszyński i Robert Pisarczuk (Śląsk II Wrocław), Paweł Budzyński (Motor Lublin), Joao Passoni (GKS Jastrzębie), Piotr Zabielski (Piast Żmigród), Maksymilian Trepczyński czy Michał Hawryło (Foto-Higiena Gać).

 

Do swoich klubów wrócili gracze, którzy byli do Ślęzy wypożyczeni, z kolei z zawodników Ślęzy, którzy wiosną byli wypożyczonych do innych klubów, wrócił tylko bramkarz Jakub Wąsowski.

 

Pokoleniowa zmiana w klubie to pokłosie braku awansu do II ligi w minionym sezonie. – Decyzją zarządu i sztabu szkoleniowego, doszło do bardzo dużych zmian kadrowych w zespole. Choć na niektórych portalach sugerowano wręcz ucieczkę piłkarzy z naszego klubu, to tak w rzeczywistości nie było. Prawda jest taka, że trzeba było w końcu coś zmienić i choć wiąże się to zawsze z większym lub mniejszym ryzykiem, tak też w Pierwszym Klubie Sportowym we Wrocławiu postąpiono ? czytamy na stronie Ślęzy.

 

Oczywiście w zespole pozostało jeszcze kilku doświadczonych i ogranych w III lidze zawodników z Adamem Samcem na czele (są również m.in. Mateusz Kluzek, Adrian Niewiadomski, Mateusz Stempin czy Maciej Tomaszewski), ale z nowych graczy dołączyli wyłącznie młodzieżowcy. – Na to, by o nich szerzej pisać, muszą sobie jeszcze zapracować ? informuje klub z Kłokoczyc.

 

Czy odmłodzona Ślęza utrzyma się w ścisłej czołówce III ligi? Będzie z pewnością trudno, choć sparingi pokazały, że w zespole Grzegorza Kowalskiego drzemią spore możliwości.

 

Często trenerzy pytani o cel swojej drużyny mówią, że liczy się? każdy kolejny mecz. W przypadku żółto-czerwonych może się okazać, że to nie będzie pusty frazes.

 

Fot. Ślęza Wrocław

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.