Nowy napastnik w Zagłębiu. Ledwo przyszedł, a już podpadł

23-letni Dawid Kurminowski został nowym napastnikiem Zagłębia Lubin. Były młodzieżowy reprezentant Polski trafił do Miedziowych na zasadzie rocznego wypożyczenia z duńskiego Aarhus GF. W umowie została zawarta również opcja wykupu zawodnika.

 

Puchar Polski. Lechia z Piastem Gliwice powalczyła, ale sensacji nie sprawiła

Dawid Kurminowski rozpoczynał karierę od dwóch poznańskich zespołów – Warty oraz Lecha. Na początku 2018 roku trafił na wypożyczenie z Kolejorza do słowackiego klubu Zemplin Michalovce, a 2 lata później trafił do słowackiej Ziliny. W sezonie 2020/2021 Kurminowski został królem strzelców słowackiej ekstraklasy (19 bramek). To z kolei zaowocowało transferem do duńskiego Aarhus GF. W minionym sezonie 23-latek rozegrał 33 spotkania, w których trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.

 

Teraz Dawid Kurminowski dołączył do Zagłębia na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu. – Szukaliśmy napastnika, który wzmocni pierwszą linię, a przy tym będzie zawodnikiem o nieco innej charakterystyce niż pozostali piłkarze w tej formacji. Dawid jest szybki, dynamiczny, dlatego dzięki temu transferowi trener Stokowiec zyskuje dodatkowe pole manewru w ataku – powiedział Michał Kielan, prezes lubinian.

 

Ledwo napastnik stał się zawodnikiem Miedziowych już podpadł. Ale nie w klubie, ani kibicom, a mejwenom – jak sami o sobie mówią – z Kanału Sportowego. Tomasz Smokowski podczas czwartkowego (1 września) programu skonfudowany przyznał, że „Dawid Kurminowski postanowił z nami dzisiaj nie rozmawiać. Bo postanowił zarządzić ciszę medialną na czas jakiś”. Smokowski dodał, że nie wie z jakiego powodu, ale dodał, że zawodnik „postanowił wyciszyć się”.

 

Potem nastąpiła jakaś tyrada, z której wynikło, że to Kanał Sportowy robił łaskę zawodnikowi, że chciał z nim rozmawiać, a skoro odmówił… to gwiazdorzy. Mateusz Borek w swoim stylu zapytał, „czy chcesz powiedzieć, że łatwiej zrobić rozmowę z Lewym niż z Kurminowskim?”, czym wywołał ogólną wesołość w studio. Niemal taką, jak swego czasu Wojciech Kowalczyk, który zachęcał Czesława Michniewicza, żeby „gonił gówno” mając na myśli dziennikarzu, którzy zadają selekcjonerowi trudne pytania.

 

Nie wiem czemu Dawid Kurminowski nie chciał rozmawiać z Kanałem Sportowym, ale w sumie mu się nie dziwię, a próby ośmieszenia go za to na antenie wyszły żenująco. Zresztą ocenicie sami.

 

 

fot. Zagłębie Lubin

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.