Piłkarze-żołnierze wysłani na wschód. Kryzys na granicy odbił się na niższych ligach

Kryzys na polsko-białoruskiej granicy przybiera na sile. W ostatnim czasie mocno odbił się również na… rozgrywkach w niższych ligach na Dolnym Śląsku. Kluby straciły zawodników, jeden z nich musiał zakończyć rundę jesienną.

 

Hit dla Orła z Marszowic, cztery gole Pawłowskiego

Świętoszów to niewielka wieś w powiecie bolesławieckim. Znana głównie z tego, że znajduje się tam wojskowy garnizon, w tym 10. Brygada Kawalerii Pancernej. Jest tutaj również klub piłkarski – Twardy, który jeszcze dekadę temu grał w III lidze. Obecnie drużyna występuje w klasie okręgowej. Runda jesienna dla Twardego skończyła się jednak z końcem października. Jego cztery mecze zostały przesunięte na wiosnę, bowiem niemal cały zespół – który w większości składa się z żołnierzy – został wysłany na wschód kraju w związku z kryzysem na polsko-białoruskiej granicy. Taką decyzję na wniosek klubu podjął Wydział Gier podokręgu jeleniogórskiego DolZPN.

 

Twardy to nie jedyny klub, którego bezpośrednio „dotknęła” sytuacja na wschodniej granicy Polski, choć z pewnością jego to dotyczy najbardziej. Z brakiem zawodników, którzy dostali „rozkaz wyjazdu”, muszą borykać się również takie kluby jak BKS Bolesławiec, Chrobry Nowogrodziec czy Włókniarz Leśna. One muszą sobie jednak jakoś poradzić.

 

Podobnie jak choćby Czarni Żagań, którzy występują w lubuskiej IV lidze. Drużyna ta straciła 11 podstawowych zawodników, ale Lubuski Związek Piłki Nożnej na przełożenie meczów się nie zgodził. W efekcie w składzie Czarnych roi się od 16-latków z drużyny juniorów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *