Mecz Widawa - Bystrzyca odwołany

Końcowe odliczanie w Kątach Wrocławskich

Piłkarze Bystrzycy Kąty Wrocławskie znów nie dotrwali do końca zawodów. W meczu z Czarnymi Jelcz-Laskowice wyszli na boisko w siedmiu, ale po 23 minutach sędzia zakończył zawody.

 

Sędziowski skandal czy szukanie usprawiedliwień na siłę?

3 minuty dłużej niż przed tygodniem w Siechnicach wytrwali piłkarze Bystrzycy Kąty Wrocławskie. Wtedy rozpoczęli mecz w 8-osobowym składzie, ale w 20 min. przy wyniku 0:7 ich skład został zdekompletowany i arbiter zakończył zawody.

 

Jeszcze gorzej było w niedzielę na własnym obiekcie. Na mecz przyszło 7 graczy gospodarzy, którzy na murawie wytrwali 23 minuty. Wtedy musiał zejść z powodu kontuzji weteran Zbigniew Mandziejewicz, a sędzia zagwizdał po raz ostatni… (pierwszy o tym napisał na TT Marcin Zwierzyński). Na tablicy wyników było wtedy 0:3.

 

Niestety, wiele wskazuje na to, że to już końcowe odliczanie dla seniorskiej piłki w Kątach Wrocławskich. Przypomnijmy, że w środku tygodnia Bystrzyca nie pojechała do Szczepanowa na mecz w ramach Pucharu Polski. Ile jeszcze będzie można ciągnąć ten wózek, gdy na mecz przychodzi 7 – 8 zawodników (wśród których są m.in. Zbigniew Mandziejewicz i Waldemar Tęsiorowski).

 

A swoją drogą, aż trudno uwierzyć, że tak kończy zespół, który przecież nie tak dawno był wiodącą siłą w III lidze. Z drugiej strony – czasem najlepszy jest reset i start (niemal) od zera, niż brnięcie w coraz bardziej absurdalne sytuacje.

1 thought on “Końcowe odliczanie w Kątach Wrocławskich”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *