Gryf Gryfów Śląski kibole

Butelką w sędziego i policjanta, czyli święto zepsute przez kiboli

Gryf Gryfów Śl. przegrał za inaugurację IV ligi z AKS Strzegom. Ale to nie strata punktów najdotkliwiej zaboli beniaminka.

 

IV liga zachód. AKS i Odra pokazali moc. Duże emocje w Prochowicach

Wydawało się, że inauguracja IV ligi zachodniej w Gryfowie Śląskim będzie piłkarskim świętem. Na trybunach zjawiło się niemal 500 osób i choć Gryf uległ faworyzowanemu AKS-owi 0:5, to chyba niewielu kibiców liczyło na 3 punkty.

 

Niestety, piłkarskie święto zostało zepsute przez dwóch (a może to była jedna osoba?) kiboli, którzy rzucili z młyna butelki w kierunku sędziego i policjanta. Tego drugiego trafili. A to oznacza spore kłopoty dla klubu. Dla sprawcy – o ile zostanie namierzony również – ale akurat jego nie ma co żałować, powinien zostać ukarany przez sąd.

 

IV liga zachód. Faworyt i grupa pościgowa. Kto może namieszać? [SONDA]

Szkoda tylko klubu i normalnych kibiców. Pierwszego czekają kary finansowe, a drugich najprawdopodobniej – zamknięty stadion.

 

 

Oświadczenie zarządu Gryfa Gryfów Śląski

Przykro nam o tym pisać, lecz jesteśmy zmuszeni odnieść się do wczorajszych sytuacji podczas meczu. W pierwszej kolejności chcielibyśmy jednak podziękować wszystkim licznie przybyłym kibicom, którzy w w kulturalny sposób wspierali naszych chłopaków – Wasza obecność pomogła zawodnikom, którzy mimo porażki nie zwieszają głów i już jutro powalczą o pierwsze 3 punkty w nowym sezonie.

Niestety w trakcie spotkania miały też miejsce przykre incydenty, które zdecydowanie nie powinny nigdy zaistnieć. Dwukrotnie w stronę murawy, z sektora zajmowanego przez najbardziej zagorzałych kibiców gospodarzy, zostały rzucone szklane butelki. Jedna skierowana w stronę arbitra bocznego (trafiła obok), druga natomiast rzucona w policjanta.

Zarząd GKS GRYF Gryfów Śląski potępia wspomniane zachowanie kibiców i odcina się od ich poczynania. W związku z zaistniałą sytuacją prowadzone są przeciwko klubowi dwie odrębne sprawy. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej ukarze klub karą finansową za odpalone racę i butelkę rzuconą w sędziego. Odrębną sprawą jest naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji i tym zajmie się prokuratura. Ze strony policji klubowi grozi zamknięcie stadionu dla publiczności na najbliższe mecze domowe.

Ubolewamy, że spotkanie jakie miało miejsce przed sezonem z kibicami, na który obecny był Burmistrz, Zarząd oraz policja, nie przyniosło efektów. W imieniu Zarządu przepraszamy za zaistniałą sytuację i dołożymy wszelkich starań, aby podobne wybryki nie miały więcej miejsca. Pierwszym krokiem dla zapewnienia bezpieczeństwa jest współpraca z firmą „Bielak-Systemy „, która zabezpieczy teren stadionu ( w tym widownię) monitoringiem. Kamery pojawią się już od najbliższego spotkania.

Jeśli ponownie dojdzie do złamania regulaminu obiektu, nagrania z kamer niezwłocznie zostaną przekazane policji. Nigdy wcześniej podczas naszych meczów nie doszło do złamania prawa, więc tym bardziej jest nam przykro, że pierwszy mecz w IV lidze (święto piłki) zostało zakłócone. Stanowcze NIE dla boiskowych chuliganów. Jednocześnie chcielibyśmy sprostować informację jakoby w drużynie była zła atmosfera. Klub dokłada wszelkich starań, by każdy z obecnych tu zawodników czerpał przyjemność z gry w piłkę będąc częścią „żółto-niebieskiej” rodziny. Mimo wszystko, prosimy kibiców o wsparcie w walce o ligowe punkty. Kulturalny doping jest potrzebny drużynie, dla której Nasi kibice są 12-stym zawodnikiem.

 

2 thoughts on “Butelką w sędziego i policjanta, czyli święto zepsute przez kiboli”

    1. Widzę, że choroba postępuje. Bandyci powinni być eliminowani. Trzeźwi zapewne nie byli , jak poszła butelka. Do pierdla i tyle w tym temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *