Wybory w OZPN-ach. W dwóch okręgach bez zmian

W OZPN w Jeleniej Górze i Wałbrzychu bez zmian. Dotychczasowi prezesi ponownie zostali wybrani na kolejne kadencje.

 

III liga rusza z kłopotami. Ale będzie bardzo ciekawa (RAPORT)

Bez niespodzianki w Jeleniej Górze. Andrzej Kowal ponownie został wybrany na prezesa tutejszego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W wyborach, które odbyły się 12 marca, pokonał jednego kontrkandydata Roberta Stachowskiego w stosunku głosów 111 do 2.

 

Wybór jednoznaczny i oczywisty, choć jeszcze przed wyborami Stachowski mówił, że zdecydował się na kandydowanie, bowiem spotykał się z wieloma głosami działaczy, że „czas na zmiany”, że „związek powinien być dla drużyn, a nie odwrotnie”. Jak pokazuje wynik głosowania – albo klubom obecne rządy odpowiadają, albo ich przedstawiciele zwyczajnie stchórzyli na walnym.

 

Puchar Polski w okręgach. Mecze rozegrane i odwołane

Szczerze mówiąc, nie czuję się na siłach oceniania wieloletnich rządów Andrzeja Kowala jako szefa jeleniogórskiego OZPN-u, choć tak jednoznaczny wynik wskazuje, że ma on poparcie środowiska. Jedna rzecz jednak była kiepska. Jak można było bowiem przeczytać przed walnym, jak i w relacjach w niego, Stachowski był przez wielu nie tylko lekceważony, ale wręcz odmawiano mu prawa startowania w wyborach.

 

Poległ sromotnie, ale teksty „Jestem zdziwiony, że prezes Stachowski chce rywalizować z prezesem Kowalem, bo moim zdaniem stoi na straconej pozycji – to Andrzej Padewski, szef DZPN (cytat za jg24.pl), albo „Uważam, że jego kandydatura jest groteskowa. Stoi w jednym szeregu z człowiekiem, który zrobił dużo dla tego związku” – to Tomasz Dudziak, menedżer Olimpii Kowary (cytat za nj24.pl) nie były chyba do końca na miejscu.

 

Na tym panowie działacze polega demokracja, również piłkarska, że nawet szef Orlika Jelenia Góra może wystartować w wyborach. Niestety, w środowisku piłkarskim wciąż trochę jest tak jak w polityce. Gdy mamy do czynienia z wyborami, to kontrkandydat traktowany jest jak wróg. Nie ma merytorycznej dyskusji na argumenty, na wizję zarządzania związkiem – lepiej postponować go za to, że „kandydatura jest groteskowa”. Nie wiem jak Wy, panowie działacze, ale ja wolę taki wybór, niż żaden, gdy startuje jeden kandydat (jak Andrzej Kowal przed czterema laty).

 

Jeszcze goręcej było w okręgu wałbrzyskim, gdzie również w sobotę wybierano szefa OZPN-u. Tu było trzech kandydatów – dotychczasowy prezes Dariusz Stachurski, Łukasz Bienias – prezes Lechii Dzierżoniów oraz Andrzej Kaczmarek, były arbiter, obecnie obserwator, do niedawna szef dolnośląskich sędziów. W kampanii pretendenci nie kryli wielu gorzkich słów na temat obecnego szefa, ten odpowiadał nie pozostawał dłużny. Na stronie internetowej związku pojawiło się nawet oświadczenie w sprawie „rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji oraz kierowaniem oskarżeń i zarzutów wobec członków zarządu”.

 

Wydano również drugie stanowisko – „W związku z docierającymi informacjami o stosowaniu niewłaściwych praktyk o charakterze korupcyjnym”. Co prawda nie napisano, kto, kogo i czym przekupuje, ale zapowiedziano konsekwencje i złożenie zawiadomienia do organów ścigania, gdy takie praktyki wyjdą na jaw.

 

W Wałbrzychu, inaczej niż w Jeleniej Górze, wybory nie były tak jednostronne. Do wyboru szefa związku potrzebne były dwie tury głosownia. W pierwszej Dariusz Stachurski otrzymał 53 głosy, Andrzej Kaczmarek -43, a Łukasz Bienias – 41. Dwaj pierwsi weszli do drugiej tury, a odpadający z rywalizacji prezes Lechii Dzierżoniów udzielił poparcia Stachurskiemu. W drugiej turze zdobył on 92 głosy, a Andrzej Kaczmarek 43.

 

Jak widać, tutaj również przedstawiciel młodego pokolenia działaczy piłkarskich (choć nie uważam, że Dariusz Stachurski jest szczególnie stary 😉 przegrał z bardziej doświadczonymi rywalami. Choć swojego startu w wyborach nie powinien traktować w kategoriach porażki, bowiem został jednym z wiceprezesów.

 

Ciekawie będzie również w Legnicy, gdzie wybory odbędą się 8 kwietnia. Obok dotychczasowej szefowej OZPN Marii Kajdan, w wyborach wystartują Janusz Kudyba, był piłkarz, trener, były szkoleniowiec Miedzi Legnica oraz były dyrektor Akademii Piłkarskiej Miedzi, a także Bogusław Chrobak – działacz z Chocianowa, członek zarządu legnickiego OZPN.

 

Wybory we Wrocławiu odbędą się zapewne w sierpniu. Na razie nie wiadomo, kto wystartuje w wyborach, choć pewnie Andrzej Padewski, obecny szef, będzie się ubiegał o reelekcję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.