Stjepanović w Śląsku. Czy to będzie Ostoja drugiej linii?

Ostoja Stjepanović w Śląsku. Macedończyk podpisał we Wrocławiu roczny kontrakt z opcją przedłużenia. I tylko powstaje pytanie – po co była akcja z “dziennikarzami z bożej łaski”?

 

Okienko transferowe na Dolnym Śląsku (TRANSFERY LIVE)

31-letni Ostoja Stjepanović, środkowy pomocnik (może grać również jako defensywny pomocnik), wiązany był ze Śląskiem Wrocław od dłuższego czasu. Macedończyk grał dwa lata temu w Wiśle Kraków, jesienią reprezentował barwy OFK Belgrad, a na wiosnę grał w cypryjskim AEL Limassol.

 

Co ciekawe, gdy informacje o chęci pozyskania tego piłkarza podał portal gazetawroclawska.pl, spotkało się to z ostrą reakcją rzecznika Śląska Wrocław (nie napisał oczywiście wprost, że to odnośnie tego tekstu, ale wszystko na to wskazuje).

Na koniec wysłał dziennikarzy, żeby się douczyli… u niego na zajęciach ze studentami na Uniwersytecie.

 

Trudno dziś odgadnąć, po co była ta szopka. Na początku myślałem, że informacja o zainteresowaniu Macedończykiem to po prostu bzdura. I stąd ta reakcja rzecznika. I wtedy – od biedy – można by ją jakoś zrozumieć.

 

Ale dziś, gdy nowy pomocnik podpisał umowę ze Śląskiem, cała ta akcja na twitterze wydaje się dziwna. Czy miała odwrócić uwagę od transferu. Tylko po co? Gdyby przychodziła jakaś gwiazda, to jeszcze można by było to zrozumieć. Ale dziś nawet nie wiadomo, czy Macedończyk będzie wartościowym uzupełnieniem składu, o wzmocnieniu nawet nie wspominając. Może chodziło o to, że podobno pierwsze badania wykazały, że coś jest nie tak z sercem zawodnika. I potrzebna była dodatkowa diagnoza…

 

A może chodziło tylko o to, żeby pouczyć dziennikarzy. Klub wolał trzymać w ukryciu negocjacje ze Stjepanoviciem, pismaki o nim napisali, więc się rzecznik wkurzył. Tak czy siak – dziwnie dziś brzmią słowa o “dziennikarzach z bożej łaski”.

 

A tymczasem, oto co powiedział nowy nabytek Śląska po podpisaniu kontraktu

 

2 thoughts on “Stjepanović w Śląsku. Czy to będzie Ostoja drugiej linii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *