Connect with us

III liga

III liga: Polkowice lepsze od “Zdzichów”, Miedź i Piast wyrwały zwycięstwa

Published

on

26 kolejka 3 grupa III liga

26. kolejka w 3. grupie III ligi. W meczu na szczycie KS Polkowice pokonał wicelidera ze Zdzieszowic. Piast wygrał w Kowarach, ale łatwo mu to nie przyszło. Górnik wywiózł punkt z boiska lidera.

 

Te kluby rządzą w internecie [RANKING 2017 ? III i IV LIGA]

KS Polkowice pokonał wicelidera ze Zdzieszowic, mimo że do przerwy przegrywał 0:1 (po golu Dawida Czaplińskiego w 20 min). Druga połowa należała już do gospodarzy, którzy dopięli swego w 70 min. Wtedy strzałem głową wyrównał Mariusz Szuszkiewicz, a 10 minut później zwycięską bramkę zdobył Rafał Karmelita. Było to piąte z rzędu zwycięstwo gospodarzy, którzy awansowali na 4. miejsce w tabeli.

 

Na wysokim 6. miejscu znajduje się Miedź II Legnica. Podopieczni Piotra Jacka wygrali z Falubazem Zielona Góra 4:2, choć trzy punkty łatwo im nie przyszły. Goście dwa razy obejmowali prowadzenie, ale legniczanie pokazali charakter. W 32 min. na 1:1 wyrównał Filip Karbowy, a w 59 min. na 2;2 strzelił Mateusz Zatwarnicki. Później już strzelali tylko gospodarze, a konkretnie Adrian Woźniczka oraz Kamil Zieliński.

 

Średnia wieku dolnośląskich drużyn III ligi. Która jest najmłodsza?

Sporo namęczyć musieli się również gracze Piasta Żmigród, którzy grali na boisku w Kowarach. Na trybunach panowała przyjacielska atmosfera (kibice obu klubów mają zgodę), ale na murawie nie brakowała walki. Niespodziewanie Olimpia objęła prowadzenie już w 2 min. po golu Mateusza Baszaka. Wyrównał 25 minut później niezawodny Damian Celuch. Przełom nastąpił po godzinie, gdy na murawie pojawił się Grzegorz Mazurek. Napastnik Piasta strzelił dwa gole i dał zwycięstwo przyjezdnym.

 

W czołówce drugiej połowy tabeli znajduje się Ślęza Wrocław, która ma jednak jeszcze dwa mecze zaległe do rozegrania. Tym razem żółto-czerwoni zremisowali 1:1 z Rekordem Bielsko-Biała. Gospodarze prowadzili po golu Mateusza Kluzka w 64 min. meczu, ale już 6 minut później wyrównał Dawid Nagi.

 

W meczach drużyn walczących o utrzymanie jeden punkt zdobył Górnik Wałbrzych. Niby niewiele, ale gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że remis 0:0 padł na boisku lidera z Jastrzębia, to warto szanować ten jeden punkt. Przez większość meczu przewagę mieli gospodarze, ale wałbrzyszanie również mieli swoje świetne sytuacje ? strzały, po których piłka odbijała się od poprzeczki i słupka.

 

Bez punku tym razem ekipa z Dzierżoniowa. Lechia na boisku 3. Stali Bielsko-Biała zagrała tak, jak często w tym sezonie ? nieźle, ale nieskutecznie i bez szczęścia w kluczowych momentach. Ostatecznie lechiści ulegli 0:3, choć mogli, a nawet powinni, wrócić z jakąś zdobyczą punktową.
W niedzielę rezerwy Śląska przegrały na wyjeździe z Unią Turza Śląska 0:2 i spadły na przedostatnie miejsce w tabeli.  To 6. porażka z rzędu podopiecznych Dariusza Sztylki. .

III liga, 26. kolejka, 6 – 7 maja

  • Miedź II Legnica – Falubaz Zielona Góra 4:2
  • BKS Stal Bielsko-Biała – Lechia Dzierżoniów 3:0
  • Olimpia Kowary – Piast Żmigród 2:3
  • KS Polkowice – Ruch Zdzieszowice 2:1
  • GKS 1962 Jastrzębie – Górnik Wałbrzych 0:0
  • Ślęza Wrocław – Rekord Bielsko-Biała 1:1
  • Unia Turza Śląska – Śląsk II Wrocław 0:2
  • Stal Brzeg – Skra Częstochowa 1:1
  • Górnik II Zabrze – Pniówek Pawłowice Śląskie 1:3

[league_table 3027]

 

III liga

Jesienią rewelacja, na wiosnę katastrofa. Zmiana trenera beniaminka III ligi

Published

on

Jacek Kołodziejczyk nie jest już trenerem Karkonoszy Jelenia Góra. Szkoleniowiec rozstał się z po siedmiu porażkach w rundzie wiosennej.

 

Zadebiutował i został zawieszony. Czeski napastnik wrócił na finał

Karkonosze Jelenia Góra, beniaminek III ligi, w rundzie jesiennej były prawdziwą rewelacją rozgrywek. Na półmetku podopieczni Jacka Kołodziejczyka zajmowali 4. miejsce i wydawało się, że czym, jak czym, ale walką o utrzymanie nie będą musieli się martwić.

Niestety, runda wiosenna to koszmar Karkonoszy. Siedem meczów i siedem porażek. Po 25. kolejkach jest już tylko 5 punktów nad strefą spadkową. Oczywiście, pewnym wytłumaczeniem był brak dwóch podstawowych gracz ofensywnych z jesieni – Mateusza Baszaka i Dominika Bronisławskiego. Co prawda ten drugi już wrócił do gry, ale na razie nie przełożyło się to na lepszą grę. Szkoda kiepskich wyników tym bardziej, że na początku rundy wiosennej jeleniogórzanie prezentowali się nieźle, brakowało tylko skuteczności.

 

Po piątkowej porażce 0:3 ze Ślęzą działacze III-ligowca zdecydowali się na radykalny krok. – Informujemy, że decyzją zarządu klubu trener Jacek Kołodziejczyk przestał pełnić funkcję szkoleniowca pierwszego zespołu. Trenerze, bardzo dziękujemy za dotychczasową pracę i wszystkie sukcesy osiągnięte z drużyną! Życzymy powodzenia w pracy zawodowej oraz w życiu prywatnym – poinformował klub na swoim profilu na Facebooku.

 

Ponadto poinformowano, że pracę z pierwszą drużyną Karkonoszy zakończył również II trener Paweł Pytel. – Trenerze, dziękujemy za dotychczasową współpracę oraz życzymy powodzenia w pracy z grupami naszej akademii – czytamy.

Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym trenerem pierwszej drużyny beniaminka.

 

Fot. Karkonosze Jelenia Góra

 

Continue Reading

III liga

Trzy wrzutki, trzy gole. Ślęza załatwiła Karkonosze strzałami głową

Published

on

Ślęza Wrocław - Karkonosze Jelenia Góra

Ślęza Wrocław nie dała szans Karkonoszom Jelenia Góra i pokonała beniaminka III ligi 3:0. Wszystkie gole padły po wrzutkach w pole karne i strzałach głową wrocławian.

 

Wychowanek Dynama Kijów w czwartoligowym Piaście

Mecz 25. kolejki III ligi Ślęza Wrocław – Karkonosze Jelenia Góra odbył się już w piątek, 12 kwietnia. Obie drużyny liczyły na przełamanie, bowiem gospodarze nie wygrali od 6 meczów, a goście sześć ostatnich (wszystkie na wiosnę) spotkań przegrali.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w niewiele ponad pół godziny. Gospodarze w tym czasie strzelili 3 gole, a wszystkie padły po dośrodkowaniach w pole karne i strzały głową. Pierwszego zdobył Błażej Jakóbczyk, a dwa kolejne Mateusz Kluzek. Choć trzeba dodać, że w 8. min. goście mogli objąć prowadzenie, ale piłka po strzale Dominika Radziemskiego trafiła w słupek (gospodarze też raz obili tę część bramki).

 

W I połowie gospodarze panowali niepodzielnie na murawie, w II nieco spuścili z tony, ale i tak byli znacznie groźniejsi od gości. Zmarnowali m.in. rzut karny. Graczom Karkonoszy nie można odmówić ambicji, ale było to zdecydowanie za mało, żeby poważnie myśleć o odwróceniu losów meczu.

 

Żółto-czerwoni po trzech remisach i trzech porażkach w końcu zdobyli komplet punktów, jeleniogórzanie dopisali do swojego konta siódmą porażkę z rzędu. Po rewelacyjnym beniaminku z jesieni pozostało już tylko wspomnienie, a miejsce w tabeli nieubłaganie zbliża się ku strefie spadkowej.

 

Continue Reading

III liga

Zadebiutował i został zawieszony. Czeski napastnik wrócił na finał

Published

on

Filip Firbacher

Czeski napastnik Filip Firbacher zdołał zadebiutować w barwach Karkonoszy Jelenia Góra w III lidze, a następnie został… zawieszony przez PZPN. Po miesiącu wrócił, od razu na finał okręgowego Pucharu Polski z Apisem Jędrzychowice.

 

Transferowa bomba w III lidze! Jeszcze niedawno strzelił gola polskiej reprezentacji

Po kontuzji Mateusza Baszak, Karkonosze Jelenia Góra potrzebowały topowego (przynajmniej jak na III ligę) napastnika. Padło na Czecha Filipa Firbachera, niedawnego reprezentanta czeskiej młodzieżówki. 22-latek zdołał zadebiutować w meczu z rezerwami Rakowa Częstochowa i pokazał się z dobrej strony, choć zmarnował kilka dogodnych sytuacji podbramkowych.

Kibice mieli zapewne nadzieję, że wkrótce Czech się przełamie, ale już.. nie zobaczyli go więcej w barwach Karkonoszy. Okazało się, że PZPN uznał, że zawieszenie Firbachera z Czech należy rozszerzyć na Polskę.

 

Szybko wyszło bowiem na jaw, że napastnik został w swoim kraju zawieszony przez Komisję Etyki Czeskiego Związku Piłki Nożnej na 30 miesięcy za próbę ustawienia meczu. 22-latek został ukarany za udział w największej aferze w czeskim futbolu, choć jego rola była mocno drugoplanowa.

Mózgiem afery był Michal Hladek, który został ukarany 15-letnią dyskwalifikacją oraz grzywną w wysokości miliona koron za „wywieranie wpływu lub próbę wywarcia wpływu na mecze”. Pod koniec stycznia br. ukarani zostali również Firbacher praz Javier Neruda, którzy na polecenie Hladíka próbowali wpływać na innych piłkarzy.

 

Komisja Etyki rozstrzygnęła praktycznie najpoważniejszy przypadek ustawiania meczów w swojej działalności. Nałożyła surową karę na pana Hladíka, który był organizatorem i namawiał innych zawodników do wpływania na przebieg meczów – powiedział wówczas przewodniczący Komisji Etyki Jan Eisenreich.

Co ciekawe, do ustawienia meczu z udziałem Firbachera nie doszło, bowiem zawodnicy Motorletu odrzucili ofertę, a o wszystkim poinformowali związek.

 

Gdy zapadła kara, Filip Firbacher był zawodnikiem Hradca Králové, wypożyczonym w rundzie jesiennej do II-ligowego Varnsdorf. Był tan najlepszym strzelcem z siedmioma golami na koncie.

Po zawieszeniu w Czechach, mimo że 22-latek odwołał się od kary, Varnsdorf rozwiązał z nim umowę. Mówił się nawet, że Firbacher może trafić do Chin, ostatecznie wylądował w Jeleniej Górze. Zawodnik został uprawniony do gry w Karkonoszach, ale po jednym meczu został przez PZPN zawieszony. Jego gra w barwach beniaminka III ligi zawisła pod wielkim zapytania, aż do… 9 kwietnia. Wtedy okazało się, że Czech wybiegł w pierwszym składzie jeleniogórzan w finale okręgowego Pucharu Polski z Apisem Jędrzychowice. Kara została odwieszona przez Komisję Dyscyplinarną PZPN.

 

To z pewnością dobre wieści dla Karkonoszy, które fatalnie rozpoczęły rundę wiosenną w III lidze przegrywając… wszystkie sześć meczów. Jeleniogórzanie największe problemy mają właśnie w ofensywie. Dość powiedzieć, że strzelili na wiosnę zaledwie 3 gole.

 

Fot. Karkonosze Jelenia Góra

 

Continue Reading

III liga

Zabrakło skuteczności. Remis z Lechią piątym meczem bez wygranej Ślęzy

Published

on

Ślęza Wrocław - Lechia Zielona Góra

Już w czwartek Ślęza Wrocław zremisowała z Lechią Zielona Góra w meczu 23. kolejki III ligi.

 

Runda wiosenna w IV lidze ledwo ruszyła, a pierwszy trener już zrezygnował

Ślęza przystąpiła do meczu z wyżej notowaną Lechią mocno osłabiona, ale już w pierwszych minutach stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji podbramkowych. Niestety, żadnej nie udało się wykorzystać, a od 12 min. gospodarze przegrywali 0:1, kiedy po dośrodkowaniu Rafała Figiela z rzutu rożnego, bardzo dobrym strzałem głową popisał się Gibi Embalo.

 

Żółto-czerwoni mogli odpowiedzieć już po chwili, ale w końcu udało się to Romanowi Hereshowi w 24 min. spotkania. Mimo że do przerwy trwał ostrzał bramki gości, gole już nie padły. – Wrocławianie już w pierwszej połowie – w niej oddali 11 strzałów, a goście 1 – powinni zamknąć ten mecz. Zabrakło jednak skuteczności i zimnej krwi w wykończaniu często wyśmienitych sytuacji – czytamy na klubowej stronie Ślęzy.

 

Po zmianie stron mecz się wyrównał, a obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia zwycięskiego gola. Ostatecznie jednak bramka już nie padła i mecz zakończył się rezultatem 1:1. To trzeci remis Ślęzy z rzędu, a także piąty mecz bez wygranej.

 

Fot. Wojciech Fryt/Ślęza Wrocław

 

Continue Reading

III liga

III liga. Wymęczona wygrana lidera, zadyszka Karkonoszy

Published

on

III liga

22. kolejka III ligi. Śląsk II Wrocław obronił fotel lidera, ale okrutnie męczył się z ostatnim w tabeli LZS-em Starowice. Porażki Karkonoszy i Górnika, szalony remis Ślęzy.

 

Lider obroniony w ostatniej akcji, derby na remis. Przełamanie Orła

Śląsk II Wrocław obronił pozycję lidera, ale styl zwycięstwa z ostatnim w tabeli LZS-em Starowice Dolne był daleki od ideału. Wrocławianie, mimo że przeważali przez całe spotkanie, zdołali po golu w doliczonym czasie gry i to po błędzie obrońcy gości, który stracił piłkę po nieudanej kiwce. Choć trzeba przyznać sama akcja bramkowa była bardzo efektowna. Jakub Jezierski zabrał piłkę wspomnianemu defensorowi gości, zagrał do Patryka Szwedzika, który popędził na bramkę LZS-u, a następnie dokładnym podaniem obsłużył Jezierskiego, który z bliska zapewnił WKS-owi bardzo ważne zwycięstwo.

 

Wrocławianie mają tyle samo punktów co Rekord Bielsko-Biała i jedno oczko więcej od MSK-u Kluczbork. Zespół z Opolszczyzny podejmował Karkonosze Jelenia Góra. Goście długo opierali się gospodarzom, ale najpierw w 53. min. stracili zawodnika za drugą żółtą kartkę, a chwilę potem gola autorstwa weterana Patryka Tuszyńskiego. Beniaminek przegrał po raz czwarty na wiosnę i choć w wielu meczach nie był zespołem słabszym, to jednak punktów mu od tego nie przybyło.

Przegrał również Górnik Polkowice, który uległ na wyjeździe LKS Goczałkowice Zdrój 1:2. Honorowe trafienie dla gościa zanotował Michał Litwa.

Przypomnijmy, że Ślęza Wrocław po szalonym meczu zremisowała w Częstochowie z rezerwami Rakowa 3:3. Więcej tutaj: Niesamowita końcówka w Częstochowie. Punkt wywalczony w 97. minucie!

 

III liga. Wyniki 22. kolejki 

  • LKS Goczałkowice Zdrój – Górnik Polkowice 2:1
  • MKS Kluczbork – Karkonosze Jelenia Góra 1:0
  • Śląsk II Wrocław – LZS Starowice Dolne 1:0
  • Raków II Częstochowa – Ślęza Wrocław 3:3
  • Odra Bytom Odrzański – Gwarek Tarnowskie Góry 1:1
  • Stilon Gorzów Wielkopolski – Rekord Bielsko-Biała 1:2
  • Lechia Zielona Góra – Carina Gubin 1:2
  • Pniówek Pawłowice – Unia Turza Śląska 1:1
  • Górnik II Zabrze – Warta Gorzów Wielkopolski 1:0
Continue Reading

III liga

Niesamowita końcówka w Częstochowie. Punkt wywalczony w 97. minucie!

Published

on

Raków II Częstochowa - Ślęza Wrocław

Sporo się działo w meczu III ligi, w którym rezerwy Rakowa Częstochowa podejmowały Ślęzę Wrocław. Wrocławianie kilka razy byli w sporych tarapatach, ale walczyli do końca, za co zostali nagrodzeni.

 

Najpierw pogrom, później pościg. Grad goli w meczu GKS-u z Polonią

Mecz w Częstochowie mógł dobrze rozpocząć się dla wrocławian, ale piłka po strzale głową Przemysława Marcjana otarła się o słupek. Później walczący o utrzymanie gospodarze przejęli inicjatywę i w końcówce I połowy zadali dwa ciosy – najpierw trafił Kacper Nowakowski, a na 2:0 podwyższył Kacper Masiak.

Po zmianie stron żółto-czerwoni długo starali się o bramkę kontaktową i w końcu dopięli swego, ale dopiero w 68. min., kiedy z rzutu karnego trafił Robert Pisarczuk. Później przewaga gości rosła z upływającym czasem, jednak podopieczni Grzegorza Kowalskiego nie potrafili przełożyć tego na gola wyrównującego.

Aż do 91. min., kiedy arbiter po raz drugi wskazał na jedenasty metr w polu karnym Rakowa. Chwilę wcześniej bramkarz gospodarzy, przy wyjściu do wrzutki, zdemolował jednego z graczy Ślęzy. Co prawda golkiper częstochowian obronił strzał Pisarczuka, ale wobec dobitki był bezradny.

Nie był to jednak koniec emocji. W 95. min. Raków znów prowadził za sprawą gola Patryka Jurczyńskiego, ale ostatnia akcja wrocławian – w 97. minucie! – zakończyła się wyrównującym strzałem Oliwera Jakucia.

 

Continue Reading

To się czyta