Lechia wygrała w Bielsku-Białej. Buryło katem Rekordu

Lechia Dzierżoniów wygrała w Bielsku-Białej zaległy mecz z Rekordem 2:1. Dwa gole zdobył Marcin Buryło, oba z rzutów karnych.

 

III liga. Szalony mecz Lechii. Bezbramkowy debiut Sochy

Pierwotnie mecz Rekord Bielsko-Biała – Lechia Dzierżoniów miał zostać rozegrany 24 września w ramach 9. kolejki III ligi. Aura jednak storpedowała te plany. Mecz początkowo przeniesiono na 11 października, ale ostatecznie udało się go rozegrać w środę, 18 października.

 

W Bielsku-Białej spotkały się drużyny z takim samym dorobkiem punktowym i było to widać na murawie. Pierwsze połowa należała do gospodarzy, druga dla gości, którzy na szczęście okazali się bardziej skuteczni.

 

Siedem goli i ogromne emocje do końca. Ale trzy punkty uratowane

Mecz rozpoczął się od poprzeczki, od której odbiła się piłka po wrzutce Marka Sobika i interwencji Dominika Spaleniaka. W 14 min. Sobik dopiął swego, gdy wykorzystał błąd Damiana Maśleja w we własnym polu karnym. W pierwszej części lechiści zagrozili bramce gospodarzy właściwie raz, gdy groźnie z rzutu wolnego strzelał Dawid Domaradzki.

 

Po zmianie stron gospodarze się cofnęli, a trójkolorowi zaczęli napierać. Wielu jednak sytuacji nie stworzyli, a najlepszą miał Damian Słonecki w 62 min., ale minimalnie się pomylił. W 74 min. goście w końcu dopięli swego. Rzut karny na gola zamienił Marcin Buryło, choć cała sytuacja wzbudziła pewne kontrowersje. Lechia strzeliła gola, arbiter odgwizdał spalonego, ale po konsultacji z asystentem wskazał na wapno.

 

Żadnych wątpliwości nie było w 89 min., gdy w polu karnym faulowany był Filip Barski. Do piłki znów podszedł Buryło i zapewnił dzierżoniowianom trzy punkty. Dzięki zwycięstwu Lechia awansowała na 7. miejsce w ligowej tabeli.

 

[team_standings 9173]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *