Prezesi regionalnych związków napisali do premiera. Na co czekał PZPN?

16 prezesów regionalnych związków piłki nożnej napisało list do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie amatorskiej piłki.

 

Obecny prezes kontra syn… byłego prezesa w walce o fotel szefa DolZPN

W liście skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego baronowie najpierw nawiązali do tego co działo się w naszym kraju w zeszłym roku. „Podczas gdy w wielu państwach na długi czas uniemożliwiono funkcjonowanie lokalnym klubom sportowym, nasze społeczeństwo mogło bez większych przeszkód rozwijać swoje pasje wracając m.in. do ligowej rywalizacji. Dziś znaleźliśmy się w pozycji odwrotnej. Amatorska piłka nożna w innych krajach wraca do normalnego funkcjonowania, podczas gry środowisko futbolowe w Polsce znalazło się w zawieszeniu. Dlatego też działając w imieniu ponad siedmiu tysięcy zrzeszonych klubów i niemal pół miliona zrzeszonych w nim zawodniczek i zawodników, zwracamy się z prośbą o modyfikację obowiązujących przepisów celem umożliwienia powrotu do ligowej rywalizacji wszystkim zainteresowanym, zarówno dzieciom i młodzieży jak również zespołom seniorskim” – czytamy.

 

Całe pismo możecie przeczytać poniżej. Uważam, że to świetny ruch ze strony prezesów regionalnych związków piłki nożnej. Świetny, ale nieco spóźniony. Takie pismo powinno bowiem trafić na biurko premiera wtedy, gdy uprawianie amatorskiego sportu ponownie zostało zawieszone z powodu koronawirusa.

 

Choć z drugiej strony poniekąd nie dziwię się baronom. Bo takie działania przede wszystkim powinno wyjść ze strony PZPN-u. To właśnie piłkarska centrala miała wszelkie narzędzia, by powalczyć o amatorską piłkę. Zwłaszcza że w ostatnim czasie stosunki na linii Zbigniew Boniek – obóz rządzący znacznie się poprawiły. Wspólne promowanie „sukcesu” premiera w załatwieniu na najwyższych szczytach władzy przybycia na mecz z Anglią Roberta Lewandowskiego (wtedy, gdyby jego przyjazd był zagrożony i przed kontuzją), a potem podpisanie z telewizją publiczną umowy na pokazywanie meczów reprezentacji Polski. Lepszego momentu na „podrzucenie” tematu piłki amatorskiej nie było. Niestety, nie było też chęci.

 

Dobrze, że przynajmniej teraz wspólny głos zabrali szefowie związków regionalnych. Nie mam wątpliwości, że głos ten nie ma takiej siły niż miałby głos Zbigniewa Bońka, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi…

 

Nie wiem czy to ma jakiś związek z pismem baronów, ale dziś (poniedziałek) pojawiły się w mediach informacje, że rządzący w tym tygodniu będą analizowali odmrożenie części obostrzeń. Chodzi przede wszystkim o powrót do żłobków i przedszkoli, a także o sport dzieci i młodzieży oraz sport amatorski. Kluczowe oczywiście będą tutaj statystyki związane z pandemią koronawirusa. O ile bowiem w ostatnich dniach można mówić o pewnym ich spadku (nie wiadomo jednak, czy będzie to stała tendencja), to sytuacja w większości szpitali ciągle jest dramatyczna.

 

Na oficjalne decyzje tradycyjnie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *