Piknik rodzinny na meczu Śląska z rudą i jej włosami łonowymi

Śląsk Wrocław kończy sezon meczem z Górnikiem Łęczna. Spotkaniu towarzyszyć będzie piknik rodzinny, a na stadionie wystąpi zespół disco polo DJ Disco feat. MC Polo. Ich największy hit “Szalona ruda” opowiada – w skrócie – o włosach łonowych rudej. To na pewno najlepszy sposób na promocję?

 

Śląsk traci ważnego piłkarza. Straci też kolejnych?

Nie chcę, żeby wyszło, że się czepiam. Ale przeglądając internet można znaleźć bardzo dużo podobnych komentarzy. Super, że klub organizuje piknik rodzinny. Super, że dużo będzie działo się również na stadionie. Czy na pewno jednak muzyczna gwiazda jest szczęśliwie dobrana?

 

I nawet nie chodzi o to, że to disco polo. Nie słucham takiej muzyki, ale pewnie wśród kibiców jest wielu fanów, którzy ją lubią. Choć osobiście uważam, że lepiej by było raczej promować bardziej uniwersalną, popową muzykę, albo na przykład artystów lokalnych.

 

Sprawdź, jakim kibicem jesteś (QUIZ)

No ale, jeśli już musi być disco polo, to czy nie można było wybrać artysty, który śpiewa nieco mądrzej niż DJ Disco feat. MC Polo? Zanim zasiadłem do napisania tych kilku słów, posłuchałem piosenki “Szalona ruda”, bo choć ma ponad 50 mln. odsłon na youtubie, to wcześniej jej nie znałem.

 

Niestety, żenada straszna. Piosenka o tym, czy ruda laska ma również rude włosy łonowe i czy w końcu rozłoży uda. Ja wiem, o gustach się nie dyskutuje; zdaję sobie sprawę, że większość piosenek disco polo jest o niczym – ale żenada też jest stopniowalna. Ta piosenka jest po prostu bezdennie głupia. I niewiele tu zmienia, że piosenka “jest z przymrużeniem oka”.

 

Na sobotę (mecz Śląsk – Łęczna jest o godz. 15.30, piknik zaplanowany jest na godziny 12 – 20) zaplanowano wiele atrakcji i jest szansa, że impreza się uda. Oby dopisała pogoda. A na przyszłość radzę marketingowcom klubu, żeby jednak trochę rozważniej dopierali muzyczne gwiazdy.

 

Bo nie chodzi tylko o to, czy kibice będą się dobrze bawili (bo przy “Szalonej rudej” pewnie wielu będzie), ale też warto promować rozrywkę na poziomie przynajmniej przyzwoitym, a nie tą najniższych lotów. Zresztą – paradoksalnie – jeśli chodzi o kibiców, którzy na co dzień nie chodzą na mecze, to taką “wiochą” można więcej osób zniechęcić, niż zachęcić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.