Brawo za Irlandię Płn. Mecz prawdy dopiero z Niemcami

Polska – Irlandia Płn. 1:0 w pierwszym meczu biało-czerwonych na Euro 2016. Podopieczni Adama Nawałki zagrali naprawdę dobrze, ale spotkanie to nie jest niestety wyznacznikiem siły Polaków. Rywal zagrał bowiem totalny antyfutbol.

 

Euro 2016: Gdzie oglądać mecze? (MECZE POLAKÓW, EURO W TV, TRANSMISJE)

To był siódmy mecz Polski na mistrzostwach Europy i dopiero pierwsze zwycięstwo. Ale podopieczni Adama Nawałki zrobili to, co do nich należało, a na dodatek momentami grali naprawdę dobrze. Jednak po meczu z Irlandią Północną trudno powiedzieć, na co stać biało-czerwonych we Francji. Bo Wyspiarze zagrali ultradefensywanie – od początku meczu bronili się 8 zawodnikami, a przy stałych fragmentach gry wszyscy Irlandczycy byli we własnym polu karnym.

 

To powodowało, że praktycznie przez cały mecz Polacy musieli grać atakiem pozycyjnym. Kilka razy rozerwali defensywę podopiecznych Michaela O’Neilla, ale długo nie mogli trafić do bramki Michaela McGoverna. Zrobił to w końcu ten, który zmarnował dwie sytuacje, czyli Arkadiusz Milik.

 

KIEDY POLACY GRAJĄ NA EURO 2016

Co wiemy po meczu Polska – Irlandia Płn.? Na pewno Polacy przećwiczyli atak pozycyjny. I momentami nie było źle, choć do klepki a la Barcelona to nam jeszcze trochę brakuje. Z drugiej strony możemy być jeszcze groźniejsi, bowiem w ogóle nie mogliśmy grać szybkim atakiem, bowiem rywale atakowali sporadycznie. To z pewnością będzie nasz atut przed meczami z Niemcami i Ukrainą.

 

Ale nie brakuje również problemów. Niestety, nawet mecz z takimi drewniakami potwierdził, że najsłabszym ogniwem naszej drużyny jest defensywa, która nie ustrzegła się błędów. A w jej szeregach Michał Pazdan, który w niedzielnym meczu niemal sprokurował groźną sytuację dla Irlandczyków. Gdyby to było w spotkaniu z Niemcami lub Ukrainą, skutki mogłyby być opłakane.

 

Z kolei Artur Jędrzejczyk nieźle pokazał się w grze do przodu, ale raził kiepskimi wrzutkami. Prawdopodobnie jednak z Niemcami i tak nie będzie aż tak ofensywnie usposobiony, więc ten problem może nam odpaść.

 

Ciekawe również jak Adam Nawałka zestawi na Niemcy środek pola. Bo o ile pozycje Grzegorza Krychowiaka i podwieszone pod Roberta Lewandowskiego Arkadiusza Milika są niezagrożone, to już Krzysztof Mączyński dziś nie zachwycił. Zagrał poprawnie, ale był najsłabszym naszym zawodnikiem w drugiej linii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.