Petteri Forsell – król Legnicy. Miedź to on

W piątkowym meczu I ligi Miedź Legnica wygrała z Chojnowianką 2:0. Pierwszego gola zdobył Petteri Forsell, a przy drugim asystował. Gdyby nie Fin, legniczanie chyba by zamykali ligową tabelę.

 

Transfery na Dolnym Śląsku. Oceniamy nowych zawodników

Miedź Legnica rozpoczęła sezon od wygranej 1:0 z Górnikiem Zabrze. Co ważne, legniczanie zagrali naprawdę nieźle. Niestety, później było już gorzej, a na drugą wygraną kibice musieli czekać aż do dziś. W sumie Miedź na razie  zdobyła 9 punktów w 7 meczach.

 

Nawet jednak takiego wyniku nie udałoby się osiągnąć, gdyby nie Petteri Forsell. Fin miał udział przy wszystkich golach Miedzi w sezonie – albo je strzelał, albo przy nich asystował. W sumie ma na koncie 3 gole i 3 asysty w lidze. A trzeba pamiętać, że również w pucharze Polski, w dwóch meczach, zdobył dwie bramki oraz zaliczył jedną asystę.

 

Francuski król Ludwik XIV stwierdził “państwo to ja”, dziś Petteri Forsell może śmiało stwierdzić “Miedź to ja”.

 

Czterech kiboli z zarzutami po zadymie w Jaworze

Najgroźniejszą bronią Fina są strzały z dystansu. Mimo że jest dość filigranowy, ma sporą moc “w kopycie”. Jego strzały przypominają nieco “spadające liście”, z których dotąd znany był przede wszystkim Cristiano Ronaldo. Zresztą, gdyby policzyć gole zdobyte w ostatnim czasie bezpośrednio z rzutu wolnych, to Forsell ma ich na koncie więcej od Portugalczyka.

 

Jak strzela Fin przekonał się choćby bramkarz Górnika Łęczna podczas meczu pucharowego Wojciech Małecki

One thought on “Petteri Forsell – król Legnicy. Miedź to on

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *