Wtopy Kornela Paszkiewicza… Najpierw IV liga, potem Puchar Polski

To nie był najlepszy tydzień dla Kornela Paszkiewicza, jednego z najlepszych sędziów na Dolnym Śląsku. Najpierw nie ustrzegł się błędów w meczu IV ligi, a we wtorek podjął kuriozalną decyzję w ćwierćfinale Pucharu Polski.

 

IV liga wschód: Pierwsze punkty Sadowic, lider znów wygrywa (11. KOLEJKA)

Była 44 min. meczu GKS Kobierzyce – Foto-Higiena Gać w IV lidze dolnośląskiej (grupa wschodnia). Gospodarze dość niespodziewanie prowadzili 2:0 z liderem, który we wcześniejszych 10 meczach odnieśli 10 zwycięstw. W środku pola Dominik Wejerowski zahacza o nogę Jakuba Dudziaka, ten upada… wszyscy czekają na gwizdek sędziego Paszkiewicza (sprawca odsuwa się od piłki), ale ten milczy. W końcu Wejerowski przejmuje piłkę, rusza kontra gości, która się kończy faulem bramkarza GKS-u naa zdobywa gola do Michale Wróblu. Tym samym Foto-Higiena zdobywa ważnego gola do szatni. Po przerwie lider już dominuje i ostatecznie wygrywa 3:2.

 

W przerwie sędzia słyszy kilka cierpkich słów od trenera gospodarzy Marcina Krzykowskiego, który zostaje odesłany na trybuny (oraz opisane w protokole). Tak sytuację opisał trener kobierzyczan…

 

Oglądając skrót meczu trzeba przyznać, że w najbardziej kontrowersyjnej sytuacji (po której padła bramka) sędzia popełnił błąd. Tak przynajmniej wygląda to na filmie – faul nie był jakiś spektakularny, ale kontakt był ewidentny.

 

Co ciekawe, w dyskusji, która wywiązała się pod postem, nawet nie kwestia ewentualnych błędów jest kluczowa. Padają zarzuty o wiele poważniejsze (kto chce może zapoznać się z ową dyskusją).

 

Pewnie temat słabszej (przynajmniej według wielu) dyspozycji sędziego Paszkiewicza w Kobierzycach szybko by został zapomniany, ale nadszedł pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski GKS Jastrzębie – Wigry Suwałki. W doliczonym czasie gry w pierwszej połowie Wojciech Caniboł wykonał efektowne nurkowanie w polu karnym, a Kornel Paszkiewicz wskazał na wapno. Sytuacja kuriozalna, bowiem “pad” napastnika trzecioligowca był ewidentny (można zobaczyć go pod linkiem poniżej).

 

Skrót meczu GKS Jastrzębie – Wigry Suwałki

 

Gospodarze z rzutu karnego wyrównali na 1:1, ale i tak ostatecznie wygrała jedenastka z Suwałk 2:1, mimo że grała w “dziesiątkę”. Można powiedzieć że “na szczęście” dla sędziego, bo gdyby jego błąd wypaczył wynik meczu jego krytyka (i tak ogromna w sieci) byłaby miażdżąca.

 

Co dalej z karierą sędziego z Paszkiewicza? Jest on obecnie (obok Marka Opalińskiego i Sebastiana Tarnowskiego) uznawany za jednego z najlepszych arbitrów na Dolnym Śląsku. Cała trójka znajduje się w tzw. klasie Top Amator. Mówi się, że wkrótce ma trafić do ekstraklasy. Wpadka z Jastrzębia prawdopodobnie spowolni marsz ku najwyższej lidze, choć raczej nie przekreśli jego szans.

 

I na koniec… Czytając komentarze pod wpisem trenera Krzykowskiego, nachodzi mnie nieodparta myśl, że jakiś odpoczynek od gwizdka sędziemu Paszkiewiczowi może tylko pomóc w dalszej karierze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.