Trenerska karuzela we wrocławskiej okręgówce

Ledwo piłkarze zakończyli rundę jesienną we wrocławskiej okręgówce, a trenerska karuzela nabrała niezwykłego rozpędu. W ostatnich dniach w aż trzech klubach doszło do zmiany trenera (lub dojdzie, gdy znajdą się następcy tych, którzy odeszli).

 

Koniec armii zaciężnej w Skokowej. Mandziejewicz odchodzi

Najpierw pisaliśmy o rozstaniu się z trenerem w Skokowej, gdzie Zbigniewa Mandziejewicza zastąpił Artur Bagiński (link powyżej). W ostatnich dniach kolejne kluby straciły swoich trenerów.

 

Grzegorz Graf zrezygnował funkcji szkoleniowca beniaminka – Olimpii Oleśnica. Oficjalnie nie podano powodów rezygnacji. Aktualnie Olimpia, z dorobkiem 15 punktów, zajmuje 12. miejsce w tabeli i na wiosnę czeka ją walka o utrzymanie się w okręgówce. Warto dodać, że pod wodzą Grafa Olimpia rok po roku awansowała najpierw z klasy B do A, a następnie do okręgówki.

 

Trenerski hit transferowy w klasie C

Trenera stracili również Czarni Jelcz-Laskowice. Umowy z klubem nie przedłużył bowiem Krystian Pikaus, który przyjął ofertę III-ligowej Stali Brzeg. W tym przypadku powodem odejścia szkoleniowca z pewnością nie były niezadowalające wyniki, bowiem Czarni zajmują po jesieni 7. miejsce (25 punktów w 15 meczach), a sportowy awans, jakim będzie poprowadzenie beniaminka III ligi.

 

Co ciekawe, spekuluje się, że do Jelcza-Laskowic może trafić… Sebastian Sobczak, czyli trener Stali Brzeg.

 

Przypomnijmy, że na początku października doszło już do podobnej zamiany na ławce trenerskiej Polonii Środa Śląska. Marcin Foltyn odszedł do IV-ligowego Sokoła Wielka Lipa, a w odwrotnym kierunku powędrował Mirosław Drączkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.