Siebie odbudować, Lechię uratować

Lechia Dzierżoniów, przed którą ciężka batalia o utrzymanie się w III lidze, planuje wzmocnić skład przez rundą wiosenną. W ostatnim sparingu trójkolorowych wystąpiło trzech graczy znanych z dolnośląskich boisk.

 

Transfer Piotra Zielińskiego? Miliony trafią na Dolny Śląsk

W miniony weekend Lechia zmierzyła się z czwartoligową Polonią-Stalą Świdnica. Mecz zakończył się rezultatem 4:4, ale nie wynik był najciekawszy. W składzie ekipy z Dzierżoniowa wystąpił Dominik Bronisławski, wychowanek Górnika Wałbrzych, który ostatnio występował w II-ligowym Rakowie Częstochowa.

 

Bronisławski, środkowy, najczęściej defensywny, pomocnik, przeszedł do Rakowa w 2015 roku. Miał niespełna 19 lat i całkiem udany sezon na boiskach II ligi w barwach Górnika Wałbrzych. Wałbrzyszanie co prawda spadli wtedy z II ligi, ale utalentowany pomocnik został na tym szczeblu, bowiem zakontraktował go Raków.

 

Bez młodzieżowców w małych ligach – marchewka zamiast kija

Początek jesieni oraz początek wiosny sezonu 2015/16 miał całkiem udany. W sumie w poprzednim sezonie rozegrał 14 meczów. Jesienią w bieżących rozgrywkach nie pojawił się na murawie. W styczniu rozwiązał za porozumieniem stron umowę z częstochowianami. Teraz próbuje swoich sił w Dzierżoniowie. Jeśli dostanie angaż, właśnie tutaj spróbuję wrócić na właściwe, piłkarskie tory.

 

Myśli o wielkiej piłce porzucił już raczej Damian Szydziak. Zawodnik, który zaliczył debiut w ekstraklasie w barwach Śląska, jesienią grał w czwartoligowej Unii Bardo. Wychowanek Strzelinianki kariery spędził w Ślęzie Wrocław i Orle Ząbkowice Śl. zmagał się również z kontuzją. Gdy będzie w formie, z pewnością może jeszcze powalczyć na III-ligowych boiskach.

 

Co ciekawe, w meczu z Polonią-Stalą w barwach Lechii zagrał związany od lat z klubem ze Świdnicy Grzegorz Borowy. Strzelił nawet gola. Podobnie jak testowany zawodnik Czarnych Kondratowice – Maksymilian Gralec.

 

fot. rksrakow.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.