Nowy trener w Świebodziach. Mission impossible Przerywacza?

Victoria Świebodzice ma nowego trenera. Został nim Piotr Przerywacz, któr ma trudne zadanie przed sobą – uratować IV ligę dla Świebodzic. Łatwo nie będzie.

 

Saltex IV liga wschód. Kolejka bez niespodzianek

Kłopoty Victorii zaczęły się z końcem roku, gdy prezes Euzebiusz Wojdat zapowiedział, że klubu nie stać na dotychczasowe warunki współpracy ze sztabem trenerskim i zawodnikami. Nowe warunki przez większość zawodników oraz trenera Macieja Jaworskiego nie zostały zaakceptowane. Wielu graczy zdecydowało się odejść, a drużyna została odmłodzona.

 

W styczniu nowym szkoleniowcem został Krzysztof Wierzbicki, który jesienią prowadził trzecioligowy Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Objął zespół na wysokiej, 5. pozycji w tabeli wschodniej Saltex IV ligi dolnośląskiej, który miał 22 punkty na koncie.

 

Awanse i spadki 2016/17 – III liga, IV liga, Okręgówka [10 KWIETNIA]

Oczywistym było, że przed „nową” Victorią bardzo ciężka wiosna, ale rzeczywistość chyba przerosła nawet czarne scenariusze. Świebodziczanie zagrali już pięć meczów ligowych, a ich dorobek punktowy nie poprawił się nawet o jedno oczko. Zmieniła się za to pozycja w tabeli – teraz jest to już strefa spadkowa.

 

A zaczęło się całkiem nieźle. W pierwszym meczu, zaległym z jesieni pojedynku z liderem w Gaci, Victoria przegrała tylko 0:1. Wydało się, że w kolejnych meczach powinno być lepiej. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Po porażce w Bielawie (0:6), trener Wierzbicki podał się do dymisji.

 

Jego następcą został Piotr Przerywacz, doskonale znany kibicom, choćby z gry w Zagłębiu Lubin przed laty, przez wiele lat związany z Górnikiem Wałbrzych. W swoim debiucie na ławce trenerskiej Victorii Przerywacz przegrał w Bardzie z Unią 0:2. Wierzy on jednak w powodzenie swojej misji utrzymania IV ligi w Świebodzicach.

 

Szansa na przełamanie przyjdzie już w najbliższą sobotę. Drużyna Przerywacza podejmie u siebie ostatniego w tabeli Orła Sadowice. Aż się chce zapytać, jak nie teraz – to kiedy? Zwłaszcza że goście chyba powoli muszą godzić się z myślą, że utrzymać się chyba nie dadzą rady.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.