Podwójny comeback Lechii w meczu ostatniej szansy

Lechia Dzierżoniów wygrała w Turzy Śląskiej, mimo że przegrywała już 0:2. Trzy punkty w spotkaniu z rywalem również walczącym o utrzymanie się w III lidze może być punktem zwrotnym dla dolnośląskiej jedenastki.

 

III liga: Wygrane Miedzi i Polkowic. Fatalna passa Śląska trwa

Przed dzisiejszym meczem Lechia była na przedostatnim miejscu w tabeli ze stratą dwóch punktów do Unii. Porażka trójkolorowych sprawiłaby, że szanse na utrzymanie się w III lidze byłby chyba już tylko teoretyczne.

 

Początek spotkania był fatalny dla gości. W 8 min. Unia objęła prowadzenie po golu Dariusza Pawlusińskiego z rzutu wolnego, a dwie minuty później na 2:0 podwyższył z rzutu karnego Dawid Hanzel. Wydawało się, że lechiści bardziej powinni myśleć o zachowaniu twarzy, niż punktach.

 

Te kluby rządzą w internecie [RANKING 2017 – III i IV LIGA]

Na szczęście podopieczni Zbigniewa Soczewskiego nie załamali się, a przede wszystkim pokazali charakter. I to dwa razy. Odrabianie strat rozpoczął Paweł Słonecki, który wyrównał w 27 min. Niedługo po przerwie wyrównał Damian Niedojad, a na 3:2 wyprowadził trójkolorowych Marcin Buryło w 73 min.

 

Kiedy wydawało się, że goście wywiozą upragnione trzy punkty, na dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry, wyrównał Michał Szczurek. To nie załamało jednak przyjezdnych, a w doliczonym czasie gry (94 minucie!) gola na wagę zwycięstwa strzelił ponownie Buryło.

 

Lechia przeskoczyła w tabeli Unię, ale wciąż jest na miejscu spadkowym. Miejmy jednak nadzieję, że będzie to przełomowe spotkanie dla dzierżoniowian i zaczną również strzelać bramki i punktować na własnym obiekcie. Bo to jedyna droga na skuteczną walkę o zachowanie ligowego bytu. Dziś udało się strzelić 4 gole, a w poprzednich 23 meczach Lechia zdobyła ich zaledwie 16. Jest więc co poprawiać.

[league_table 3027]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.