Trzęsienie ziemi w okręgówce. Jeden klub wykluczony, kolejne zagrożone

Burza Godzieszowa została wykluczona, dwa kolejne kluby realnie zagrożone wykluczeniem z wrocławskiej okręgówki. Na tym jednak nie koniec.

 

Reforma IV ligi – kluby mają głos. Jedna czy dwie grupy? [CZĘŚĆ I]

W minionym tygodniu Komisja Dyscyplinarna DolZPN wykluczyła z rozgrywek we wrocławskiej okręgówce Burzę Godzieszowa. Powód? Brak udziału drużyn żaków i orlików na turniejach. Klub się odwołał, tłumacząc sytuację m.in. pandemią i faktem, że rodzice w takich okolicznościach nie chcieli puszczać dzieci na turnieje. Odwołanie zostało jednak odrzucone, m.in. dlatego, że Burza w ogóle nie miała przez wiele miesięcy uprawnionych zawodników w extranecie.

 

W ten sposób już teraz poznaliśmy pierwszego spadkowicza z wrocławskiej okręgówki. Dodajmy, że sensacyjnego, bowiem Burza po 25 kolejkach była na 4. miejscu w tabeli. Teraz została zdegradowana o 2 klasy rozgrywkowe i w nowym sezonie rozpocznie rozgrywki od klasy B.

 

Wkrótce lista „spadkowiczów” może się powiększyć o dwie kolejne drużyny. – Potwierdziły się „lewe mecze na papierze”. Komisja Dyscyplinarna rozpoczęła procedurę przeciwko Odrze Malczyce, Galacticos Solna oraz 11 Kąty Wrocławskie. Trwa postępowanie wyjaśniające w stosunku do trzech innych klubów – napisał na facebooku Andrzej Padewski, prezes DolZPN.

 

W tym przypadku kary mogą dosięgnąć nie tylko kluby, ale również trenerów, którzy brali udział w procederze.

 

7 thoughts on “Trzęsienie ziemi w okręgówce. Jeden klub wykluczony, kolejne zagrożone

  1. Ciekawy jestem co z tego wyjdzie z tymi grupami młodzieżowymi na wioskach to lekka przesada niby skąd mają się wziąć tym więcej w dobie pandemii sam swojego syna nie puszczałem na zajęcia

    1. Takie są wymogi. Szkoda jednak wydawać pieniądze na szkolenie, lepiej za to kupić paru starych ligowych wyjadaczy i płacąc “pod stołem” chlubić się prawie zawodowym klubem.
      Tylko co to ma wspólnego z amatorskim sportem?

  2. W kwestii szkolenia dzieci i młodzieży należałoby przyjąć model czeski.Czyli szkoli dzieci i młodzież ten,kto ma do tego następujące warunki:odpowiednią bazę szkoleniową(boiska+hala w okresie zimowym),odpowiednią kadrę trenerską,zapewnione środki finansowe na opłacenie sprzętu (piłki,stroje,osprzęt treningowy),trenerów i transportu na mecze/sparingi/turnieje.Dzieci i młodzież z takich ośrodków treningowych po osiągnięciu wieku starszego juniora zostają rozsyłani do poszczególnych klubów,które szkółek piłkarskich nie prowadzą.Za to kluby te wpłacają na rzecz tych ośrodków szkoleniowych kwoty pieniężne w określonej wysokości.I nie są to wygórowane sumy,bo w przeliczeniu na złotówki oscylują w granicach 100-120 zł miesięcznie.(u nas pewnie od razu byłoby to jakieś 1000 zł miesięcznie dla klubów klasy “B” a każda wyższa klasa to suma byłaby też wyższa).Resztę środków dokładają sponsorzy,gminy oraz czeski związek piłkarski.Nie ma tak jak u nas wymogów posiadania drużyn dziecięcych czy młodzieżowych.Jeśli drużyna z małej miejscowości awansuje wyżej to skąd ma wziąć sporą grupę dzieci i młodzieży ,by stworzyć drużynę?Do tego dochodzi kwestia transportu młodych zawodników na treningi i w okresie jesiennym sezon na różne choroby typu grypa,angina,przeziębienie itp.To skutecznie dziesiątkuje dziecięce drużyny.Nie mówiąc juz o tym,że w zimny i deszczowy dzień rodzice nie puszczaja dzieci na treningi czy mecze.W mieście dziecko wsiada w tramwaj czy autobus i jedzie na trening.Poza miastem trzeba czekać na PKS czy kurs prywatnych przewoźników bez pewności czy bus przyjedzie.Porównywanie możliwości drużyn z dużych ośrodków z tymi z małych miejscowości mija sie z celem.Swego czasu miałem możliwość oglądania występów takiej drużyny z małej miejscowości z rówiesnikami z duzego miasta.Grali oni przedmecz przed starciem drużyn seniorskich obu klubów grających w ówczesnej klasie “A”.Mali piłkarze z małej miejscowości przegrali z kolegami z miasta 0-43,inne ich wyniki to 0-27,0-32,0-18,2-16,1-23,2-20,1-19.Grali tylko dlatego,by ich starsi koledzy mogli grać w klasie “A”,bo taki był wymóg.Ktos naprawdę uważał,że tak wysokie porażki młodych zawodników to dobry model wychowawczy i zachęcający do gry w piłkę oraz uczęszczanie na treningi???

    1. Racja. Ale jeżeli obowiązuje nie najlepsze prawo, to trzeba go zmienić, a nie olewać. Ktoś prowadzi szkolenia i drużyny, wydając na to ostatnie pieniądze w klubie, a cwaniaczek wraz ze sponsorem w drugim klubie pakuje kasę w jeden zespół i rżnie przysłowiowego głupa. Wioska ma 10 domów i drużynę w okręgówce, bo biznesmenowi zamarzyło się ją mieć. Cała wioska modli się o zdrowie biznesmena, bo jak mu przejdzie zapał to zostanie po klubie z dnia na dzień tylko pastwisko dla kóz.

      1. Patrz na IV ligę, Wielka Lipa 410 mieszkańców , Szczedrzykowice 491 mieszkańców. Dla kogo oni tam grają? Bliskie awansu są Księginice 686 mieszkańców.

        1. Jasne. Trzeba zrobić jeszcze ze dwie dodatkowe grupy IV ligi. Wtedy to nawet syn sołtysa i “biznesmena” w Pierdziszewie Dolnym zrobi oszałamiającą karierę piłkarską.

          1. Czy Związek zrobi sensowną reformę i jasne zasady funkcjonowania klubów? To jest pytanie, na które jest tylko jedna odpowiedź. Nie zrobi, gdyż nie zarzyna się kury……. . Z C klasy nie ma pieniędzy, więc ma być jak jak najwięcej drużyn w wyższych ligach i ich poziom się nie liczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *